Klasycznie wtorkowa jazda z dziewczynami i weekendowe gminy. Głównie mazowieckie, najbardziej nijakie tereny w kraju. Same fermy drobiu, które mega śmierdzą, płasko, prosto, nic się nie dzieje i jeszcze wiatr w ryj. Jedynym highlighted była 1 gmina kujawsko-pomorska, w której było jeziorko do schłodzenia. Drugi dzień trochę przyjemniejszy: więcej lasów, mniej ferm, piękna rzeka Wkra i chociaż trochę wiatr w plecki. W mazowieckim zostało już
@PiccoloColo panie ledwo co wrocilem. Jesscze droga poprowadziła mnie przez krzaki a ja głupi tam pojechałem . Całe Nogi i ręce poparzone od pokrzyw ヽ(☼ᨓ☼)ノ
15 setka w tym roku i rekordzik odległości na tym rowerze (。◕‿‿◕。)
Trasa piękna: na Śląsku słoneczko, na Opolszczyźnie brak xd podmuchy boczne sprawiające, ze mnie spychało z trasy, w morde wiatr dramat, ale jak udało się go
Czy to ostatni bikepacking (dla wygodnych) tego roku? ( ͡º ͜ʖ͡º) Raczej tak, bo już zamówiłam śnieg na biegówki. Tym razem moim gminkowym łupem padła część województwa łódzkiego (z małym akcentem wielkopolskim i świętokrzyskim). Pogoda miała być elegancka (8-12 st. i słońce), ale jak rzeczywistość pokazała było całkowicie inaczej.
Dnia pierwszego pociąg z Wro zabiera mnie do Sieradza, abym mogła stamtąd
Ten wpis powinien ilustrować słynny mem z Rickym z Chłopaków z baraków. A więc tak. Na stronie https://www.intercity.pl/pl/lowcypromo można wyrwać promocyjne bilety. Miałem marzenie, żeby zrobić sobie zdjęcie jesiennych drzew, gdzieś pod Trzcianką, bo tam kiedyś byłem samochodem i bardzo mi się spodobał, ale nie miałem czasu i pozostał niedosyt. Po prostu kolor liści był niesamowity i zapamiętałem. I jeszcze na
Kolejne #150km w tym roku. Tym razem wycieczka do Dynowa połączona ze zbieraniem kwadratów. Tempo takie se, bo nigdzie mi się nie spieszyło, a docelowo miało być 14km mniej, ale nie chciało mi się wcześniej wracać. Ogólnie trasa w miarę przyjemna, widoki ładne, drogi od polnych, przez szutry, po asfalty. Ruch niezbyt duży. Temperatura znośna, choć wypiłem około 5l wody.
Dzisiejsza trasa z kolegą. Mieliśmy trzy miejsca do odwiedzenia: most w Świętoniowej, Pałac Myśliwski w Julinie i Dolinę Trzech Stawów. Połowa trasy #wmordewind, na szczęście reszta była dużo przyjemniejsza. Bardzo fajna trasa, drogi przyjemne, głównie asfalt i troszkę szuterku, do tego mały ruch.
Total explorer tiles 1007 (+60) Max cluster size 308
Wycieczka do Sanoka. Wyjechałem dosyć późno, bo musiałem ogarnąć jeszcze rower. Po 3km przypomniałem sobie, że nie wziąłem powerbanka (╯°□°)╯︵ ┻━┻ i musiałem wrócić. Trasa cały czas asfaltem, więc było przyjemnie. Dosyć mały ruch aut, jedynie bliżej Sanoka trochę się wzmógł. Po drodze kilka przerw na jedzenie, picie i zdjęcia. Udało się wypić około 4.5-5l płynów, do
Pierwsze #150km w życiu więc trochę chwalę się, z drugiej strony średnia mizeria więc mam mieszane uczucia. Najważniejsze, że nic mnie nie boli ( ͡° ͜ʖ ͡°
Pierwsze 150km! :) oraz pierwsze przekroczenie rowerem granicy województwa. Warszawa - Mława + bonus kilkanaście km po drodze. Pierwszy fragment zielonej 7 to poezja dla mtb. #mtb #100km #150km
Kiedy @metaxy wzywa, moim obowiązkiem jest jechać ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Ustawiona w poniedziałek trasa i godzina spotkania na 7:30 w Przeworsku. Na szczęście kolega mnie podrzucił na miejsce. Stamtąd wyruszyliśmy na północ. Po drodze zaliczaliśmy kolejne kwadraty odbijając w różne szutrowe drogi. Szło nam nieźle, ale zatrzymała nas brama do oczyszczalni ścieków. Staliśmy przy niej chwilę, żeby sprawdzić czy
Rajd rozpoczął się o godzinie 9 rano, ale musiałem jeszcze dojechać do Jarosławia, więc wyruszyłem o 7:48. Nas miejscu byłem 8:21 i otrzymałem numer 33. Po chwili zaczęli przyjeżdżać kolejni uczestnicy. Łącznie było nas ponad 40 osób z okolic Jarosławia i kilka osób z Przemyśla. Tempo było dosyć spokojne ze względu na zróżnicowany wiek uczestników. Trasa przebiegała niedaleko miejsc pochówków
Znowu zachciało się wschodniego Roztocza. A gdyby to jeszcze zaplanować na parę kwadratów więcej? Cóż może pójść nie tak? Niezaplanowane ujeby? Tak jest i to całkiem sporo z gatunku tych ciekawszych. Pchano- chodzone kwadraty na piachu czy inne znikające drogi to coś co każdy zbieracz uwielbia. Patrol Straży Granicznej na szczęście mimo nakazu zawrócenia nie zaprzepaścił zdobycia kwadracika. Skąd miałem wiedzieć, że nie