Roztopy to tradycyjnie jeden z bardziej obrzydliwych okresów roku. Obrzydliwość jest wprost proporcjonalna do srogości zimy, a tegoroczna mocno dała w kość. Na wierzch wychodzą niesprzątane miesiącami psie gówna, pety i wszelkiego rodzaju śmieci. Rozmiękła ziemia szybko zamienia się w zaorane pole gdy ktoś “na chwileczkę” zaparkuje na trawniku.
Jadę przez miasto, widząc ten cały syf i mam bekę z zachwytów nad Polską na redlicie czy innych social mediach, głównie ze strony
Jadę przez miasto, widząc ten cały syf i mam bekę z zachwytów nad Polską na redlicie czy innych social mediach, głównie ze strony
















#pdk #oswiadczeniezdupy