Drugą część urlopu, tę stacjonarną w domu, rozpocząłem od zwiedzania wiosek. Tym razem padło na południe, na okolicę Inowrocławia, z centralnym punktem w postaci miasteczka Barcin (foto z punktu widokowego). Najfajniejszym zabytkiem po drodze był chyba jednak drewniany kościół z 1713 w pobliskiej wsi Liszkowo. Szkoda że zamknięty na 4 spusty.
Jak zwykle - odzwyczaiłem się od jeżdżenia 6h solo, do tego 33, w porywach 34 stopnie


















Dziś bez obrazka, moje ulubione gpx.studio przeszło do rogalowej wersji 2.0 i chyba czas poszukać czegoś nowego :(
Dłuższe trasy to w sumie takie tradycyjne to-tu-to-tam, które w zasadzie niczego szczególnego nie wniosły do mojego siodełkowego rzyciorysu poza małym spostrzeżeniem: pocovidowy boom na rowery już chyba minął, sądząc po cenach rowerów i leśno-polnych przecinkach. Te pierwsze coraz
@Berud: Jakoś tak mam dziwną, wrodzoną niechęć do tego, co wszyscy mają i kochają, a jak trzeba się logować, to już w ogóle :) Ale chyba nadejszła wiekopomna chwila...
@the_red: Widoku satelitarnego nigdy nie używałem i w sumie nawet paznokcie bym sobie dał obgryźć, że