461 932 + 101 = 462 033
Drugie podejście do setki 30kmh - w zeszłym sezonie poległem przez upał, głupio wytyczoną trasę z podjazdami i kilometr krajówki bez asfaltu na wahadle. W tym roku się udało, ale trochę na limicie, chociaż z minimum jednego podjazdu nie da się zrezygnować, nie wywożąc z miasta roweru samochodem. Po pagórze z wiatrem dosztukowałem do średniej 30, pod wiatr spadło do 29.5, potem znowu z wiatrem znowu
Drugie podejście do setki 30kmh - w zeszłym sezonie poległem przez upał, głupio wytyczoną trasę z podjazdami i kilometr krajówki bez asfaltu na wahadle. W tym roku się udało, ale trochę na limicie, chociaż z minimum jednego podjazdu nie da się zrezygnować, nie wywożąc z miasta roweru samochodem. Po pagórze z wiatrem dosztukowałem do średniej 30, pod wiatr spadło do 29.5, potem znowu z wiatrem znowu





















Wakacje, ah wakacje. Moment odpoczynku od pracy, znoju dnia codziennego i problemów. Nie mogło się obyć też bez rowerka ( ͡º ͜ʖ͡º)
ps. 1 Te trzy trasy dały mi 147 nowych kwadratów
ps. 2 Ciężko dać tylko jedno zdjęcie do załącznika, bo tyle ich fajnych było. To może zdjęcie rowerka na
źródło: ZIwYkREANqUPXur8xftm2vmKPc543KzrRtpkBWeKZuw-921x2048
PobierzLink do traski nr 2- można na niej zobaczyć więcej zdjęć, jak i innych uroczych widoków z trasy, zainspirować się nią czy też dać kudosa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Link do traski nr 3 - można