Od wyjścia z przegrywu poprzez znalezienie różowej istnieje niestety możliwość wpadnięcia w jeszcze większy przegryw, ale taki, z którego ciężko wyjść - wahadło przegrywa. Nie zawsze związek to droga do szczęścia, ale trzeba próbować, bo długotrwała samotność dla faceta 20+ to niestety prosta droga do depresji i samobójstwa, a czasami jest te 20-30% szans na normalny związek. Czasami nawet toksyczny związek da trochę radości, natomiast samotność = #cope, nie da się być szczęśliwym w samotności, to tak jakbyście chcieli oszukać prawo przyciągania ziemskiego, grawitacja działa na każdego.
Długotrwała samotność daje 100% gwarancji na bycie nieszczęśliwym
Związek daje 30% szans na fajną relacje i bycie szczęśliwym, 70% na niefajną relacje, toksyczną, ale dalej lepszą niż calkowita samotność.
Dlaczego nawet toksyczny zwiazek jest lepszy? Bo bycie rozwodnikiem i posiadanie dziecka dla którego warto żyć > bycie samemu całe życie i sięgnięcie po sznur w krytycznym
Długotrwała samotność daje 100% gwarancji na bycie nieszczęśliwym
Związek daje 30% szans na fajną relacje i bycie szczęśliwym, 70% na niefajną relacje, toksyczną, ale dalej lepszą niż calkowita samotność.
Dlaczego nawet toksyczny zwiazek jest lepszy? Bo bycie rozwodnikiem i posiadanie dziecka dla którego warto żyć > bycie samemu całe życie i sięgnięcie po sznur w krytycznym






Wielu z nas odpalało fejk konta z mordą Chada i wystawiało p0lki. Jednak do tej pory to było nieskoordynowane. P0lka była wystawiona raz, ale potem znajdowała spermiarza i zapominała o tym. Samemu tego nie zmienimy, ale razem mamy szansę. Proponuję większą koordynację naszych działań, utworzenie "grup" które wspólnie będą wielokrotnie wystawiać p0lki, tak że apki randkowe zaczną im się kojarzyć z odrzuceniem.
Jak już mówiłem, sam tego nie zrealizuję, dlatego pytam kto się pisze.
No i z tym "w c--j atencji" to bym nie przesadzał, to ma być jak granie na komórce kiedy siedzisz na kiblu, a nie praca na pełen etat
Jeśli jeden anonek działa, to przekaz nie dociera w końcu szansa na wystawienie jest malutka, prawie że taka sama jak bez anonka. Kiedy działa grupa anonów, sytuacja zmienia się diametralnie. Natomiast gdyby każdy przegryw się przyłączył to by oznaczało
@elcia1995: Photoshop i zdjęcie np. własnej kwatery w tle, takie rzeczy też da się ogarnąć, tylko trzeba pomyśleć zawczasu. Ogólnie
Ogólnie właśnie wpadłem na kolejny pomysł. Kiedy już zabawa z p0lką będzie się kończyć można w ostatnim miejscu zostawić znajdźke, coś co przedstawi się na Tinderze jako romantyczny prezent
Co do zakochania, to historia jak z filmu romantycznego. Wątpię żeby się wydarzyła. Poza tym nie wiem jak reszta, ale sam
No i kończąc, jeśli chodzi o to zakochanie, to podejrzewam, że każdy kto trochę się bawił w fake konto Chada miał choć raz sytuację, gdzie dziewczyna która
bardziej doświadczeni ode mnie, burza mózgów będzie trochę później.
W ten sposób łatwiej ogarnę kto jest w projekcie.
Natomiast jeśli chodzi o Tindera to cóż, zdjęcia gości których poziom wyglądu jest na ulicy praktycznie nie do dostrzeżenia nawet kiedy szwedam się cały dzień jakoś pozwalają nabrać wiele dziewczyn. Chyba mają słaby węch
Poza tym, to o czym mówisz zakrawa wręcz na toksyczną relację (dziwne że akurat ja to mówię). Za dużo oczekiwań względem drugiej osoby, można zachęcać i wspierać, ale nie oczekiwać.
Co do zajmowania się domem, to znam dwa małżeństwa gdzie kobieta
Co do sportu, to mimo własnej formy powiem że warto. Energia zacznie się po czasie zwracać.
A co do zainteresowań, to właśnie tym mają być. Zainteresowaniami. Czymś za czym się goni bez celu. I to właśnie daje owoce.
Można się zmuszać do czegoś i nazywać to zainteresowaniem. Ale nim