Mirki, chciałbym się podzielić rozkminą która mnie dziś naszła podczas lurkowania tagów związanych pillami i tinderem. Jako że już od dawna trzymam się czerwonej pigułki, postrzegam atrakcyjność i kwestię hipergamii kobiet raczej jako skomplikowane równanie niż w kategorii wygryw/przegryw zależących od genetyki, gdzie inne czynniki mają znikomy wpływ. Mianowicie to czy hipergamia i szukanie lepszego partnera przeważy zależy też od kwestii społecznych, presji wynikającej z otoczenia, a nie tylko latania za lepszymi genami. Ale
@zwei: Wiedzę na temat logiki działania Julek i Oskarków można wykorzystać w wielu dziedzinach np.: 1. Jak to się dzieje, że Julka jest w stanie kupić gorszy materiałowo, mniej funkcjonalny ciuch tylko dlatego, że ma markę? 2. Jak działa rozum Oskarka, który każe mu kupować zegarki marek modowych z beznadziejnymi podzespołami i mizernymi parametrami, mimo że może za te pieniądze kupić jakiegoś konkretnego japończyka? 3. Co kieruje wiejskimi/małomiejskimi samczykami alfa, którzy są w
po prostu dajcie sobie spokój i usuńcie konto (na tinderze)
@Kowixx: To gdzie szukać skoro coraz więcej par(prawie połowa) poznaje się online kosztem tradycyjnych sposobów? Nikt normalny nie poznaje się w realu praktycznie. Jasne może w szkole i pracy, ale nikt nornalny nie podbija do kogoś kto idzie chodnikiem. To tak jakbyś próbował kupić samochód na środku skrzyżowania. Szansa, że coś kupisz jest zerowa. To samo jest w przypadku podbijania
No dobra, to mój pierwszy post, długo się zbierałem, ale ogólnie to jestem leniwy.
Czytając wasze historie o przegrywie i problemach z różowymi stwierdziłem, że jak mam chwilę wolnego to w sumie co mi szkodzi podzielić się trochę wiedzą i doświadczeniem mojego dość krótkiego, ale całkiem owocnego w wydarzenia i chore akcje z loszkami życia. To co piszę nie
@ManiacTeam: Zgadzam się. Sam wymyślam na bieżąco i nie próbuję udawać kogoś kim nie jestem. Jak pisałem do wszystkiego trzeba podchodzić krytycznie. PUA nauczyli mnie tego, żeby zatrzymać się na chwilę i pomyśleć "Ej, faktycznie, to co robię jest zajebiste", a potem opowiedzieć dziewczynie z takim samym entuzjazmem jaki samemu się czuje. Zresztą któryś z nich napisał że jeśli tylko udaje się entuzjazm to dziewczyna to zauważy
Jako że już od dawna trzymam się czerwonej pigułki, postrzegam atrakcyjność i kwestię hipergamii kobiet raczej jako skomplikowane równanie niż w kategorii wygryw/przegryw zależących od genetyki, gdzie inne czynniki mają znikomy wpływ.
Mianowicie to czy hipergamia i szukanie lepszego partnera przeważy zależy też od kwestii społecznych, presji wynikającej z otoczenia, a nie tylko latania za lepszymi genami. Ale
1. Jak to się dzieje, że Julka jest w stanie kupić gorszy materiałowo, mniej funkcjonalny ciuch tylko dlatego, że ma markę?
2. Jak działa rozum Oskarka, który każe mu kupować zegarki marek modowych z beznadziejnymi podzespołami i mizernymi parametrami, mimo że może za te pieniądze kupić jakiegoś konkretnego japończyka?
3. Co kieruje wiejskimi/małomiejskimi samczykami alfa, którzy są w