W całym 2022 roku urodziło się w Polsce 298,6 tysięcy dzieci, w analogicznym okresie w latach 2010-2011 zsumowane urodzenia z 12 miesięcy były większe o 100 tys. (398,2 tys.).
Czy jest jakiś sposób aby przynajmniej zastopować ten dramatyczny trend?
Natknąłem się na artykuł który wskazuje, że roczne utrzymanie dziecka, w pierwszych latach życia kosztuje 10-30k ( w tym droższym wariancie zapewne wchodzi w grę prywatny żłobek)
Dodatkowo zazwyczaj pojawienia się dziecka kosztuje sporo zanim przyjdzie
Czy jest jakiś sposób aby przynajmniej zastopować ten dramatyczny trend?
Natknąłem się na artykuł który wskazuje, że roczne utrzymanie dziecka, w pierwszych latach życia kosztuje 10-30k ( w tym droższym wariancie zapewne wchodzi w grę prywatny żłobek)
Dodatkowo zazwyczaj pojawienia się dziecka kosztuje sporo zanim przyjdzie















Wszyscy kalkulują kiedy się zwróci i to zazwyczaj bez inflacji.
Przecież nie o zwrot chodzi.
To ma zarobić i to solidnie i w sposób uwzględniający inflację bo jednak generuje jakieś ryzyko.
Co komu po zwróci zdewaluowanej kwoty ?
Po pierwsze ten "zwrot" musi być kalkulowany do kwoty wynikającej przynajmniej z odsetek jakie daje obligacja czy inna bezpieczna lokata a mało kto tak liczy.
Po drugie to oglądam na YouTubie kanały gości opowiadających stale o swoich instalacjach i niedawno było o tym co po pierwszej burzy.
Generalnie tanio po tej burzy nie jest a jest to drugi czy pierwszy rok zabawy.Co będzie dalej?
I jest to nagrywane przez