Cześć, od kilku miesięcy robie regularne spacery od 3 do 8 km 4 x w tygodniu. Chcial bym zacząć przygodę z bieganiem. Z uwagi na to ze masa spada mi. B powoli obawiam się czy ma to sens. Na ten moment zszedłem ze 108 do do 105 kg (przy wzroście 191 cm) jestem osobą aktywna Trenuje box i k1. Wcześniej grałem w rugby ale bieganie nigdy mnie nie jarało. Czy przy tej
Dziś 42 minuty bazy. Puls oczywiście wyskoczył pod sufit, ale biegło się przyjemnie. 5 km w tempie 7:02-7:10 na km i ostatnie 700 m schłodzenia w tempie 8:55. Waga dalej poniżej stówy - 99,5 kg. Jest bardzo dobrze. Szkoda tylko, że się duży ruch zrobił na mojej wiejskiej drodze, ale cóż - czas prac polowych i tak to wygląda. :-)
Dziś Garmin postanowił mnie zregenerować i wyskoczył z 32 minutami biegania z tętnem 128 bpm. Stwierdziłem, że w sumie czemu nie i poleciałem... No dobra, patrząc na tempo przy tym tętnie to raczej podreptałem... :-)
No i dziś, w końcu, waga pokazała mi poniżej 100 kg - 99,7 kg. W styczniu było 120,8, a w listopadzie zeszłego roku, gdy podjąłem desperacką, acz udaną, próbę rozpoczęcia biegania, pewnie
@srokaty: Samo bieganie. Diety nie wprowadzałem, bo stwierdziłem, że jak przekombinuję to nie wytrzymam tego psychicznie i wyjdzie jak zwykle.
Bieganie rozpocząłem około 20 listopada po prostu wychodząc z domu i przebiegając jakieś 200 m. Dzień później pobiegłem o kałużę dalej. I tak każdego kolejnego dnia trochę dalej. Chciałem za każdym razem wracać zadowolony, że udało mi się przebiec jakiś dystans - żeby nie wracać zawiedzionym, że nie dałem rady
Na dziś Garmin zaproponował 32'@141 bpm. Tętno jak zwykle nie wyszło, choć biegło się fajnie i nie czułem, żebym się za bardzo forsował. No i okazało się na koniec, że do 5 km brakuje mi niecałe 400 m, więc szkoda było nie dobiec.
Dwa ostatnie biegi z wczoraj i dzisiaj. Szwagier postanowił spróbować biegania i oczywiście ma dużo lepszą kondycję niż ja po 10 miesiącach biegania. Ah, te wieloletnie zaniedbania... Muszę przyznać, że jak się biegnie z kimś szybszym, to jest łatwiej. Wczoraj był potencjał na rekordzik na 5 km, ale z racji biegu z dzieciakami i dużego ruchu traktorów na naszej polnej drodze postanowiłem na młodych
@sedros: Merrell Vapor Glove 3, ładne, w moim rozmiarze i na promce były ( ͡°͜ʖ͡°) wiem żeby nie przeginać, raz tak po prostu poszłam biegać i żałowałam xD teraz biorę tylko na takie chillowe bieganko
W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku z Indii do Niemiec importowano produkty naftowe o wartości 451 mln euro - wynika z danych Federalnego Urzędu Statystycznego. To ponad dwunastokrotnie więcej niż rok wcześniej. Według ONZ Indie są największym importerem rosyjskiej ropy.
W sobotę był osobisty rekordzik na 5 km, a dziś wpadł na 10. :-)
W sumie to nie miałem zamiaru go bić. Wstałem rano, ucieszyłem się jak zobaczyłem na termometrze ludzkie 11 stopni i wyszedłem. Plan był na gdzieś pomiędzy 7 a 8 km, bo Garmin zaproponował dziś 56 minut treningu. W trakcie biegu szło mi tyle dobrze, że stwierdziłem, że dobicie do 10 km zajmie tylko
Kuuuurka wodna! Wychodzić mi się dziś nie chciało... A bo to za ciepło, a to buty mokre po praniu... Żona praktycznie mnie w domu wygoniła, żebym się poruszał. I proszę! Nowy rekordzik na 5km. Tego się nie spodziewałem. Jest motywacja do kolejnych biegów. :-)
Pojazdy HOMAR-K to polski wariant wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet K239 Chunmoo. Pojazd składa się z koreańskich wyrzutni i efektorów, a polscy producenci odpowiadają za elektronikę i podwozie.
Pierwsze wrześniowe bieganie. Tak dawno nie biegałem, że postanowiłem dziś totalnie olać sugestię Garmina i bez większego planu pozwiedzać lokalne łąki. Bieganie w trawie ma swoje uroki. :-)
Podczas letnich patroli leśnych, aktywiści z Inicjatywy Dzikie Karpaty odkryli, że Lasy Państwowe wycięły dziesięć bardzo starych drzew, które miały od 170 do 290 lat. Rośliny te znajdowały się w otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
@wykopyrek: Stare drzewa nawet jeśli nie pochłaniają dużo dwutlenku węgla to są domem na przykład dla ptaków, bo łatwiej im wykuć w nich dziuple, nie mówiąc już o innych organizmach. Przestańcie patrzeć na środowisko jedynie przez pryzmat dwutlenku węgla, bo zaraz Wam wyjdzie, że najlepiej wyciąć wszystkie drzewa i wybić zwierzęta bo wydzielają dwutlenek węgla, a najlepiej wszędzie zrobić dwucentymetrową trawkę, która z punktu widzenia środowiska jest pustynią...
Udało mi się dziś namówić mojego dziewięcioletniego syna na wspólne bieganie. Dał radę całe 5 km. Jestem dumny. :-)
Sierpień zamykam wynikiem 70,8 km. Słabo, ale liczę na to, że we wrześniu się trochę rozkręcę - choć zobaczymy jak będę z wolnym czasem stał. Żona wraca do pracy, więc może być krucho.
@sedros: ja dzisiaj ostatni dzień sierpnia lecę 4,5 km żeby do setki dobić. W ubiegłych miesiącach kręciło się koło 70 km miesięcznie i stwierdziłam, że polecę setkę w sierpniu. Trochę się przeliczyłam, bo już na koniec to biegnę z myślami: kuuuurła jak mi się nie chce. Ale polecam, satysfakcja po przebiegniętych 100 km gwarantowana ( ͡°͜ʖ͡°)
Dziś Garmin zasugerował 4x8:00@158bpm - z rozgrzewką, regeneracjami i wyciszeniem 1:01:00 biegania. Postanowiłem trzymać się wytycznych i nie świrować ze zbyt dużym tętnem i przyznam, że całkiem miło się biegało.
Dziś Garmin zaproponował 34' biegania z tętnem 141... więc trochę przedłużyłem trening i zrobiłem 5 km. Tętno wystrzeliło w kosmos, ale biegło się mega przyjemnie więc nie przerywałem biegu. Dziś postanowiłem zboczyć z utwardzonej drogi i pobiegać po łąkach. Faaajnie było. :-)
Dziś Garmin wymyślił trening progowy: 10' rozgrzewki z tętnem 141 bpm, bieg przez 17' z tętnem 167 bpm i wyciszenie ponownie 10' z tętnem 141 bpm. Chyba po raz pierwszy mi z czymś takim wyskoczył. Biorąc pod uwagę, że zazwyczaj olewam sugerowane tętno i biegam z wyższym, a dziś, w sumie z ciekawości, postanowiłem się trzymać wytycznych, to było dość lajtowo. :-)