Kiedyś myślałam, że największym problemem dorosłości są rachunki. Teraz wiem, że największym problemem jest odpowiedź na pytanie „co dziś na obiad?” Siedem dni w tygodniu. Przez resztę życia.
Pod tym względem my, faceci, mamy w życiu łatwiej. Przynajmniej ja. Mogę jeść codziennie kurczaka z frytkami i dla mnie jest git. Najgorsza trauma z mieszkania z długoletnią partnerką to właśnie wieczne, codzienne pytanie: "No i co dzisiaj jemy na obiad?"
Witam wszystkich zainteresowanych tym filmem. To ja jestem osobą potrąconą przez tego kierowcę. Czy byłem tam specjalnie? trochę tak trochę nie, wracałem z pracy i widziałem że się rozkręca jeżdżenie po chodniku i chciałem zrobić parę zdjęć na grupę Święte krowy warszawskie, po jakimś czasie pojawił się pan Konfitura. Stałem blisko latarni i chyba chciałem uruchomić aparat i jeszcze parę zdjęć lub filmików zrobić i naprawdę nie widziałem tego samochodu bo gapiłem
fajny finał, dobre zakończenie. generalnie wątki pozamykane w 100%, rola gen v jest wykorzystana w miarę możliwości z racji śmierci jednego z czołowych aktorów. pokaz siły homelandera w walce był adekwatny do jego rzeczywistych możliwości, oglądało się to świetnie. Wybrali najlepsze możliwe zakończenie i fani powinni być wdzięczni, bo w napływie tego calego gowna od początku do końca wszystko było prowadzone dobrze. sezon po sezonie.
Mimo wszystko sam finał nie jest najgorszy. Najgorsze było to, że pomiędzy 3 a 7 odcinkiem fabuła się praktycznie zatrzymała i większość wątków musieli na szybko zamykać, przez co sam finał z automatu dostaje 1 ocenę w dół.
@turfa8: w sensie co? Walka z homenaldenerem mogła być lepsza, mogli np rozpocząć wątek w którym homelander zaczyna zabijać niewiernych i nic innego nie przychodzi mi do głowy. Najgorsze w tym finale były te zrushowane watki, ale to wina całego sezonu, a nie samego finału.
@turfa8: Ale co miał zrobić z tym V1? XD przecież on bez niego był najpotężniejszy, a V1 było tylko obrona przeciwko wirusowi. Co do solider boya to jego wątek zakończył się przed finałem, wiec nie powinno to wpływać na sam finał.
#thetraitors Dramcia (najpopularniejsza komentatorka zdrajców na polskim YT, znajoma uczestników i osoba, która w pewien sposób współpracuje z produkcją formatu) odniosła się w najnowszym odcinku (swoją drogą omawia w nim finał trzeciej edycji razem z @labrador-zdrajca) do live'a bliźniaczek, Wojtka, Doroty i Pawła na którym Iza i Daria zarzucają jej stronniczość oraz brak gratulacji z jej strony (mimo że była na evencie finałowym).
Jeszcze jej zarzucały że chce się na ich nazwisku wybić xDDDDD
Najśmieszniejsze że dramcia była ostrożna z krytyką w ich stronę i wielokrotnie dała im benefit tego że zostały źle zmontowane /wydarzyły się rzeczy o których nie wiemy, a one i tak postanowiły się obrazić, bo nie postawiła ich na podium i nie celebrowała ich zachowania xDDDDD
@lagomorph: Smutne, p------e jak wysoką kulture mieli wszyscy w drugim sezonie. Nawet jak żabka jakieś głupoty gadała to nikt się do niej chamsko nie odezwał. A w tym sezonie? Szkoda gadać
@tubkas12: Realizacja planu może wyjść nijako, ale zobaczymy. Może być też tak, że liczy na wygraną boysów, bo chyba oni nie mają konkretnego celu pozbycia się jej.
Co do "puszczy" no to tak, chce to zrobić, ale dopiero po rozkręceniu konfliktu, który zapewne sam się zacznie. Sage w tym wypadku pewnie przyczyni się do większej eskalacji.
Elo, Rok temu skończyłem radio terapię skojarzoną z chemio terapią. Przez ostatni rok brałem chemię co miesiąc przez 5 dni. Ostatni tydzień to była ostatnia sesja, mam nadzieję ( ͡°͜ʖ͡°). Jak ten czas leci, kuuurła kiedyś to było... Czuję się bardzo dobrze, ale brzuch dostał mocno. Niestety pojawiły się problemy nie związane z chorobą, które mocno siadają mi na psyche, ale mam nadzieję, że
@6poziomprokrastynacji: przetrwałeś tak wiele z nastawieniem do życia, którzy tylko nieliczni mogliby to zrobić. Nie daj się i tym razem, a w razie w pamiętaj, że są tu życzliwe Ci osoby chętne do pomocy :)
#zwiazki Mirabelki i Mirki, pijcie ze mną kompot! Po sześciu latach od rozwodu, nie jestem już sam 乁(♥ʖ̯♥)ㄏ Ja lvl 48, moja różowa lvl 46. Jak widzicie zawsze jest szansa, trzeba ją tylko wykorzystać. Powodzenia Wam życzę
Siedem dni w tygodniu.
Przez resztę życia.
Pod tym względem my, faceci, mamy w życiu łatwiej. Przynajmniej ja. Mogę jeść codziennie kurczaka z frytkami i dla mnie jest git. Najgorsza trauma z mieszkania z długoletnią partnerką to właśnie wieczne, codzienne pytanie: "No i co dzisiaj jemy na obiad?"