Syn wziął piłkę gimnastyczną na łóżko, przykrył się kołdrą i zaczął się turlać. Po chwili słyszę charczenie. Zaglądam, a ten zaklinowany na piłce pod kołdrą. Wyciągałem go jak z pułapki chłop 6 lat na karku, a rozum odziedziczył po ojcu. Jeszcze inspekcja szyi i ojcowskie "wody się napij" jakby to było lekarstwo na całe zło tego świata. Jakbym to żonie wytłumaczył, że mi się młody połamał pod kołdrą jak ja mecz oglądałem.
Najbardziej mnie r-----------ą pytania konowałów czy dziecko jest zdrowe przy zapisywaniu na wizytę. To ja studiowałem pantofelki na najtrudniejszym kierunku świata czy konował?
@Robol: wystarczy nie być ignorantem i jak zauwazyles u pediatry są dwie kolejki na dzieci chore (głównie chodzi o infekcje) a kolejka dzieci zdrowych na wizyty kontrolne, na szczepienia. A że infekcje łatwo się przenoszą między dziećmi przychodnia stara się je rozdzielać. Jak nie wiesz czy twoje dziecko ma objawy infekcji to może zapytaj matki dziecka, albo swojej bo widać pewne braki w edukacji
@alteron: akurat dziecko miało objawy, ale nie po żadnej infekcji. Gdybyście zadawali normalne pytania to byście się dowiedzieli, ale musicie popisywać się swoją głupotą konowały. Musiałem postudiować publikacje naukowe, żeby się dowiedzieć o pewnych rzeczach, których was nie uczono na studiach o pantofelkach bo to na specjalizacji było. Mogę ci powiedzieć co to było, ale wystawie fakturę bo na naukę miałeś czas.
@kwmd: @kwmd dwa razy prawie potrącona przez tramwaj, ale telefon dalej przed nosem, a podchodzi do przejścia dla pieszych, aż by się chciało zobaczyć co dalej...
źródło: image
Pobierz