Jest jakaś fundamentalna różnica pomiędzy ideologiami politycznymi/religijnymi/moralnymi/etycznymi podporządkowującymi sobie ludzi a feromonami mrówek/pszczół/golców kontrolującymi zwierzęta? Czy różnica polega tylko na medium - u zwierząt zapachy, a u ludzi dźwięki i obrazy? Czy zwierzęta też "uodparniają się" na feromony, tak jak ludzie "uodpornili się" na przykład na politeizm i przesądy (tak, wiem, oba zjawiska nadal istnieją ale są stosunkowo rzadkie)?
Czy


















@koroluk: kuce to akurat najczęściej pałują Wiplera do kary śmierci z której raczej się nie wychodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)