Pokój pielęgniarek, dzień dobry, mój krewniak ma port naczyniowy, ciąg dalszy

No i stało się. Dziś przychodzę do krewniaka, g. 13:20, na wieszaku worek z emulsją żywieniową pusty, kroplówka podpięta pod port. Pytam kiedy skończyło się żywienie, o 9:00, mówię zaraz, przecież to 4,5 godziny temu. Patrzę na port, w drenie krew, mówię ku..a, ja pi.....ę,
z- 173
- #
- #
- #
- #
- #
- #















Onkologiczny szpital wojewódzki, a w nim pacjenci w zaawansowanym stadium czekający od 3:30 rano, aż do 21:00, bo może zwolni się łóżko. Bez jedzenia, bez miejsca do odpoczynku, tylko plastikowe krzesełka w przeciągu.
Zdarzało się, że personel nie używał korków do igieł, otwarte rurki od igieł leżały sobie na brudnych, okrwawionych ubraniach pacjentów. Dezynfekcja portu? Szybkie