@somskia: odwoływanie się do głęboko zakorzenionych tradycji narodowych ma sens, ale to po prostu umiłowanie do wpiertalania się z butami w życie innych i ustawianie go wg własnego widzi mi się
@czeskiNetoperek: Paradoksalnie dla kobiet w ciąży wredne i nieuprzejme są zazwyczaj inne baby które w większości same kiedyś były w ciąży, niż faceci. Taka moja obserwacja
@trololo55: homo soviectus w narodzie wciąż niestety żywy i ludzie nie potrafią wziąć na klatę swych błędów tylko chcą obarczyć nimi innych. Polacy lubią kapitalizm, ale tylko wtedy gdy dzięki niemu zyskują, w momencie straty ten sam kapitalizm już jest be.
@mookie: to mnie boli mniej niż świadomość, że przez te wpompowane w nieruchy puste pieniądze mamy napompowane ceny i kolejny mocny impuls dla inflacji :/
@JanLaguna: Mam nadzieję ze po wojnie Ukraina przegrupuje trochę swoją historię, i Ci ludzie będą w podrecznikach opisywani jako bohaterowie, bo na to zasługują.
@Zoyav: Jak pisała pracę z tego zakresu to powinna chyba wiedzieć, że stawianie się w pozycji autorytetu w takim dialogu jest skazane na porażkę. Dialog powinien wynikać z autentycznej troski. "Przekonanie, że drugi człowiek powinien być inny niż jest zatruwa nas samych". Matkowanie chyba działa tylko na osoby o silnych tendencjach do zaburzeń w kierunku osobowości zależnej. W normalnych warunkach nikt nie chce się czuć jak obiekt do uratowania. Ogólnie
Dwa lata temu stwierdziłem, że rozważę szczepienie na grypę. Ponieważ nie lubię chorować i wolę spędzać lepiej czas. Zanim to zrobiłem sprawdziłem badania naukowe na tej szczepień, raporty VAERS i opinie ludzi.
Ludzie mówili mi, że będę miał skutki uboczne, że mnie nie ochroni, że szczepy są inne niż w Polsce, że lepiej samemu przechorować.
Badania I dane naukowe z kolei, że ryzyko skutków ubocznych jest rzędy wielkości niższe niż grypa. Ale ze o
@tomaszs: Teza taka sama nie do udowodnienia jak to że szczepionka nie dziala bo wkolo mnie każdy miał covida po 2 razy mimo szczepienia a ci bez szczepionki zdrowi jak ryba do dzisiaj. W takich tematach nie da się stwierdzic czy coś pomogło czy nie i czy zaszkodziło czy nie bo nie wiadomo tak naprawdę co powoduje że ktoś nie zachoruje gdy inni chorują i co powoduje to że ktoś
@Bigbluee: powiem Ci ze ja już odporność miałem mega wzmocniona już wcześniej ponieważ też nad tym pracowałem. Generalnie trochę to pomagało ale i tak chorowałem. Dlatego jestem w 100% pewien że szczepienie mi pomogło. Rachunek zysków do strat też był dla mnie jasny, a okazał się jeszcze lepszy.
To moje doświadczenie. Tylko o tym mogę mówić. Tak samo jak Ty możesz tylko o swoim.