Chcę kupić dom. No i znalazłem taki, który pi razy drzwi mi odpowiada. W ogłoszeniu pani pośrednik napisała, że powierzchnia użytkowa wynosi 180 m2, przy czym na świadectwie energetycznym ta powierzchnia to ok. 158 m2. Zakładam, że ta różnica wynika z tego, że w ogłoszeniu doliczono 22 m2 będące strychem, który wyglada tak, że chodzi się po betonie, a nad głową są krokwie i deski (dach jest spadzisty i nieocieplony). No i
@pasta_curry: no i dodam jeszcze, że świadectwo energetyczne musiałem sam wyciągnąć od pani pośrednik, która nie zamieściła go w ogłoszeniu (co jest dosyć częstą praktyką) ani nie wyszła z inicjatywą, że mi go udostępni.
@darek-jg: tylko z jakiegoś powodu w świadectwie energetycznym jak wół stoi, że powierzchnia użytkowa wynosi 158 m2. A co jak co, ale dane do świadectwa podaje się pod rygorem odpowiedzialności karnej, więc jest to ważniejsze niż ogłoszenie na otodom.Ja się obawiam trochę, w to 158 m2 doliczyli już te 20-30 m2 poddasza/strychu, więc faktyczna powierzchnia użytkowa domu wynosi jakieś 130 m2 (które tym bardziej nijak się ma do 180 m2
@Bill_Kilgore: napisałem większość, czyli w rzeczywistości większość z 7-8, bo kupiłem od niej więcej niż na zdjęciu tych kurvinoxow czy diabłów z egzorcysty, przy czym część poszła na prezenty dla walaszkianow
Kuźwa, coś się popsuło (kliknelo) i nie było mnie słychać :) dobra, to teraz mam moja sprawa: poluję na LEGO 10305 (lion knights castle) i średniowieczną kuznie. No i zastanawia mnie to, że ten pierwszy najtaniej na rynku pierwotnym można kupić za 1750 (strona LEGO), a ten drugi za co najmniej 800, podczas gdy na olx można je dorwać juz odpowiednio za ok. 1500-1600 i 400-600 (w zapakowanym pudełku). Jest ryzyko, że
@Lukasq: no właśnie trochę nie ogarniam tego, że ktoś sprzedaje 10305 w oryginalnym pudełku za 1500, deklarując, że to nie jest podróbka. Skoro więc sprzedaje zapakowane, to zgaduje, że kupił to kiedyś w celach inwestycyjnych. Tylko ta inwestycja mi się nie klei, bo za ile on mógł kupić ten zamek? Przecież chyba mniej niż 1500 na rynku on nie kosztował kiedyś (popraw mnie, jeżeli się mylę). Co innego jakieś klocki
@Lukasq: no i jeszcze dodam, że mam pewne rozeznanie inwestycyjne, bo w okolicach 2014-2015 kupiłem kilka starych zestawów z castle i pirates po 50-150 za sztukę, które teraz mogę sprzedać nawet dziesięć razy drożej, więc tym bardziej nie ogarniam, że ktos robi inwestycję (nawet pisząc o tym w ogłoszeniu) z zerową stopą zwrotu. Oczywiście moje zakupy były "inwestycjami" tylko oficjalnie, bo w rzeczywistości trzymam wszystko dla syna i siebie. Albo
@Lukasq: no i jeszcze dodam, że mam pewne rozeznanie inwestycyjne, bo w okolicach 2014-2015 kupiłem kilka starych zestawów z castle i pirates po 50-150 za sztukę, które teraz mogę sprzedać nawet dziesięć razy drożej, więc tym bardziej nie ogarniam, że ktos robi inwestycję (nawet pisząc o tym w ogłoszeniu) z zerową stopą zwrotu. Oczywiście moje zakupy były "inwestycjami" tylko oficjalnie, bo w rzeczywistości trzymam wszystko dla syna i siebie. Albo
@Lukasq: dlatego skłaniam się ku temu, żeby 10305 kupić bezpośrednio ze strony LEGO, a z kuźnią zaryzykować i nabyć ją z wtórnego. Wydaje mi się, że w dobrym momencie kupiłem kilka fajnych zestawów, bo takie jak m.in. 6076 (jaskinia smoka) czy 6279 (wyspa czaszki) nabyłem ok. 10 lat temu za nie więcej niż 100-150 za sztukę. Nie przypuszczałem wtedy, że tak one zdrożeją kilka lat później.
@janusz_mustermann: dziękuję Ci za propozycję, ale znalazłem kuźnię do odbioru osobistego z sąsiedniego miasta na pograniczu Śląska i Małopolski za 520 złotych. Gdybyś jednak miał coś innego na zbyciu, to jestem otwarty na oferty :)
@Lukasq: no to jesteśmy w podobnym wieku. W sumie to nawet nie wiem dlaczego wtedy wpadłem na pomysł skupowania starych lego. Kryzys wieku postudenckiego? Aczkolwiek barakude za dobre pieniądze przespałem :/ mam nadzieję, że nie wypomni mi tego mój młody, gdy przejmie moją kolekcję
Jak w tytule. Zapraszam na film Janka Spiewaka który się zirytował żebraniem miliarderów w mediach o dopłaty. Zyski prywatyzujemy a straty uspołeczniamy
Kupiłem ten zamek kilka miesięcy temu za jakieś 900 złotych i... jestem trochę rozczarowany. Poziom rozwiązań technicznych oraz dbałości o detale współczesnych zestawów LEGO jest tak zaawansowany, że ten zamek wygląda po prostu biednie - zwłaszcza w środku, który jest zasadniczo pusty. Nie ma tam żadnych zabudowanych komnat czy jakiegoś fajnego wyposażenia
@pasta_curry: co nie zmienia faktu, że dalej odczuwam satysfakcję, że spełniłem swoje wielkie marzenie z dzieciństwa i dorwałem go. Mój odbiór tego zamku poprawia to, że postawiłem go na półkę i sobie go oglądam od frontu, starając się nie spoglądać do środka. Od przodu dalej wygląda fajnie i imponująco
@CmT_: wykupiłem #polsatboxgo za trzy duszki na rok. Na teraz wygląda to dobrze, bo moja obejrzała póki co dwa odcinki (każdy po ok. 30 minut) i nie było żadnej reklamy. No i też nie muliło
Byłby ktoś chętny podjąć się wykonania maskotki kurvinoxa? Byłbym wdzięczny za podanie ceny, rozmiaru (tak ok. 80 cm byłoby całkiem spoko), a także terminu realizacji.
Badania przeprowadzone na modelach zwierzęcych, takich jak myszy (Mus musculus) i muszki owocówki (Drosophila melanogaster), sugerują, że bakteriofagi ...
@Jailer: Czy nie miałeś na myśli serotoniny? W świetle obecnej wiedzy medycznej to ona wykazuje znaczniej więcej powiązań z jelitami czy mikrobiomem niż dopamina (co nie znaczy jednak, że dla dopaminy jest to obojętne).
@pasta_curry: Mirku ,potrzebuje porady w związku z łysieniem androgenowym. Biorę Nezyr- wiesz , finasteryd . Mam niepokojące objawy a do dermatologa dzwonić nie będę bo on pewnie mnie tylko uspokoi bez wyjasniania i powie ,żeby brać dalej.
Naukowcy z Chicago odkryli, że środki hamujące wypadanie włosów oraz te na problemy z prostatą zaburzają erekcję, a kłopoty nie znikają wraz z zakończeniem terapii. - Niektórzy mężczyźni mieli problem ze wzwodem jeszcze miesiącami, a nawet latami - ostrzegają autorzy badania.
Zaburzenia erekcji to tylko część problemu. U mnie akurat finasteryd wywołał o wiele gorsze problemy. Przez te wszystkie dolegliwości zdrowotne zupełnie zapomniałem, że ostatni raz coś takiego jak erekcja (nie liczę delikatnych dygnięć) miałem jakieś 5 lat temu (a fina brałem tylko kilka miesięcy). Cholera, a do dzisiaj pamiętam słowa mojego dermatologa, że trwałe skutki uboczne po finasterydzie to mit (zresztą internetowy risercz dał mi taką samą odpowiedź. Facetów z PFS- postfinasteride
@Nattana: A co takiego obrzydliwego uczyniłem? Opisałem jedynie w wielkim skrócie skutki mojej przygody z finem. Nie popadam w tony moralizatorskie i nie piszę: "ludzie, nie bierzcie fina, bo on was wykastruje". Jeśli ktoś chce brać, to jego sprawa. Sam doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że trwałe skutki uboczne dotyczą niewielkiego ułamka użytkowników. Wiem też, że łysienie u młodych facetów rodzi wiele problemów (mnie też to dotyczyło), ale
@Nattana: To już kwestia interpretacji. Uwierz mi, że mój inicjujący post pozbawiony był jakichkolwiek podtekstów. Ale oczywiście masz prawo do swojej wykładni. Przy czym mam nadzieję, że dosyć klarownie wyjaśniłem w następnych postach, że mój przypadek jest naprawdę rzadki. Poza tym, gwoli ścisłości, nie obwiniam mojego dermatologa o jakieś niecne zamiary. Pierwsze poważniejsze badania wskazujące na możliwość wystąpienia skutków ubocznych nawet po zakończeniu kuracji datowane są na kwiecień oraz
@Patrilafea: Ech, spełniam ten wymóg, ale jestem zajęty. Chociaż obecnej połówce może to zacząć na tyle przeszkadzać, że jednak wrócę do stanu wolnego ( ͡°ʖ̯͡°)
@kalabanga: Gratulacje! Świetna wieść! Nie chciałbyś się nią podzielić na propeciahelp.com/forum lub solvepfs.org? Takie historie są tam na wagę złota.
Mateusz z Chrzanowa walczy z glejakiem, potrzeba pieniędzy na kosztowną terapię. Mateusz ma 27 lat, cudowną żonę i dziecko w drodze. Na ich drodze do szczęścia stoi śmiertelny glejak. Potrzeba wielkich funduszy, aby z nim walczyć. Ciąg dalszy w komentarzu.