#anonimowemirkowyznania Żona urodziła dziecko, oczy brązowe. Nie jestem debilem, pamiętam ze szkoły podstawowej, że gdy oboje rodziców ma oczy niebieskie to nie ma prawa, żeby dziecko miało oczy brązowe. Zrobiłem test na ojcostwo, dzieciak nie mój. Żona zaczęła kłamać, że mnie nie zdradziła, że to pewnie błąd testu albo zamienili nam dziecko w szpitalu. Wtedy powiedziałem, żeby ona test zrobiła skoro się obawia, że nie jest matką tego dziecka.
@Makak87: Mam. Nawet urodziłam jedno, a drugie mam w sobie, dużo się w rodzinie rodziło ostatnio. I nadal mam wrażenie, że najpierw są mega ciemne, a dopiero później bledną do „niebieskiego”. Zapytam jakieś położnej przy okazji.
Mam ciary kiedy pięcioletnie dziecko mówi Ci że "mama do niego przychodzi się bawić, tylko nie ma oczu". Synku, ale mama jest w niebie... (ಠ‸ಠ)
Zmarła przy porodzie, czy takie dziecko kłamie? Wydaje się aby nie miało motywacji.... Nie wierzę w zjawiska paranormalne, tylko twarde dowody i dane matematyczne ale no kur^a... ( ͡°ʖ̯͡°)
@churros8: Instynkt macierzyński nie istnieje, to tylko patriarchalny mit, który ma na kobiety zrzucić odpowiedzialność za opiekę i pielęgnację noworodka/niemowlęcia. Zaś sama miłość do dziecka to długi proces. Może zaczynać się od niewielkiego haju jak zakochanie, albo od punktu 0, jak przyjaźń. U mnie to była ta druga opcja. Aktualnie, po 5 latach, nie rzygam tęczą na każdy uśmiech mojej córeczki i do szału doprowadza mnie jej marudzenie. Inne dzieci
@kyloe: Prawdopodobnie masz częściowo rację, bo ludzka psychologia jest bardzo wielowarstwowa i skomplikowana. Przez co jest taka fascynująca! Podejrzewam, że póki jestem świadoma, że to są tylko wartości które chcę przekazać dziecku a nie „jedyny słuszny” pogląd na życie, to nie przesadzę. Podkreślę jeszcze, że mam prawo wychowywać dziecko jak chcę i nie musi się to wykopkom podobać. (✌゚∀゚)☞
@PanMuchomorek: Zaktualizuj swoją wiedzę. Większość psychologów twierdzi, że „instynkt macierzyński” nie istnieje. Po prostu różni ludzie w rożnym stopniu mają popęd do opieki nad innymi. @Disky: Dziecko, jakbyś mi zasugerował jakieś lepsze źródło swojej wiedzy… a tak poważniej… Podręczniki szkolne, zwłaszcza podstawówkowe, upraszczają wiele tematów. I są dobre dla dzieci dla których są przeznaczone, bo dostosowują wiedzę do umiejętności poznawczych dziecka. Dorośli ludzie powinni sięgać po pogłębione źródła
@Der_Liebhaber_der_Lebkuchen: Ty chyba nie odróżniasz „chęci posiadania dziecka” od p----------o „instynktu macierzyńskiego”, który rzekomo rozwiązuje wszystkie problemy kochania/niekochana własnego dziecka. Wyjdź między ludzi i popytaj kobiet jak to u nich było z kochaniem dziecka po porodzie.
@misiafaraona: Myślę, że większość kobiet tak myśli. Jednakże jakoś mężczyźni nie chcą nas słuchać, gdy o tym mówimy. Sami nawiązują (większość) więź emocjonalną z potomkiem, dopiero gdy komunikuje się werbalnie, ale to MY MUSIMY mieć już dobrej jakości relację, czyli kochać, od narodzin.
"TVN to nie jest wolne medium" - stwierdził Antoni Macierewicz. Powiedział też, że TVN to "stacja, która powstała z agentury sowieckiej i kontynuuje propagandę prosowiecką i prorosyjską". ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@G4SHI: Ja pisałam raczej o zaobserwowanym przeze mnie stosunku polskich lekarzy do ciężarnych. Dopuszczam opcje, że moje obserwacje nie zawsze się prawdziwe wszędzie w Polsce.
@to_jest_chyba_kurcze_zart: W-------m się dzisiaj jak po kolejnym razie gdy usłyszałam, że pokonała chorobę nowotworową, przeczytałam, że chodziło dziennikarzom o niezłośliwy nowotwór zatok… Rozumiecie? znaleźli i wycięli „polipa” (moje przypuszczenie), a robią z niej ozdrowieńca jakby 3 chemioterapie przeszła…. (✌゚∀゚)☞
Czy waszym zdaniem lekarze uczący się w Polsce powinni oddać pieniądze za swoje studia / lub zadeklarować, że je odpracują? Nawet jeśli nie wyjeżdżają?
Przypomnę tylko, że semestr medycyny to około 32 k a np prestiżowej informatyki to 4-10k
Ale odpowiadając na posta, kiedyś słyszałam, że można spróbować wlac do farby wode święcona w trakcie malowania mieszania, noi na pewno jeżeli coś sobie lazi po.mieszkanii warto zawołać księdza egzorcystę który poświęci odpowiednio mieszkanie .
Dzieci nadopiekuńczych rodziców często funkcjonują poniżej swoich możliwości, bo nie podejmują wyzwań, nie budują w sobie odwagi, nie wierzą, że sobie poradzą – mówi psycholożka kliniczna dzieci i młodzieży
@Ishvarta: @text: nie 100 lat temu, bo wtedy feminatywy były naturalne dla Polaków, to za PRL zrezygnowano z ich stosowania, by „zrównać” robotników i robotnice
Rzygać mi się chce od wczoraj na te wszystkie komentarze w internecie, pisane przez wiecznie zakompleksionych polaczków, co tam somsiedzie, na biednych nie trafiło, pokażcie im zdjęcia z 44', dobrze im tak, hehe i hehe. Jeny, jak trzeba być zepsutym człowiekiem, żeby w obliczu ludzkich tragedii, śmierci dzieci, dorosłych takich jak my, pisać takie rzeczy. Co innnego nie kibicować Niemcom podczas euro a co innego cieszyć się z ich śmierci i tragedii.
#anonimowemirkowyznania Jakie jest wg. Was najsprawiedliwsze zrzucanie się na budżet domowy w sytuacji gdy macie juz dom na kredyt, dziecko i kilka lat razem za sobą? Zalozmy ze jeden dorosly zarabia 5k a drugi 10k na rękę.
U mnie jest system, że oboje zostawiamy sobie Xzł z pensji, a reszta leci na wspólne lub oszczędności. Rzeczy prywatne typu fryzier/ubrania/hobby finansujemy sobie z tego Xzł.
historia krótka, pewno jakich wiele: wujek mi zmarł. nowotór jelita, przerzuty do wątroby. od diagnozy minęło mniej niż miesiąc. MUSIAŁ się źle czuć wcześniej. prawdopodobnie objawy powinny się pojawić z pół roku temu, ale jak to stereotypowy, uparty facet - nikomu nic nie powiedział, do lekarza tym bardziej nie poszedł. jego nowotwór został określony jako mało złośliwy, ale w zaawansowanym stopniu rozwoju. gdyby go wykryto kilka miesięcy wcześniej, potrzebna by była tylko
Bolący nowotwór to bardzo często zaawansowane stadium. Przypomnijcie sobie te gadanie starszych ludzi: „poszedł/poszła zaledwie przed miesiącem do szpitala, bo coś bolało i już nie żyje, konowały a nie lekarze…” Ja na szczęście jestem już po moim pierwszym nowotworze.