Kiedyś w latach 80-90 lingwistyka obliczeniowa była królem analizy języka. Wszystko musiało być ładnie, systematycznie i zgodnie z teorią językoznawczą. Chcesz parsować zdanie? Musisz mieć gramatykę formalną, reguły składniowe, drzewa parsowania. Chcesz rozpoznać znaczenie? Buduj ontologie, sieci semantyczne, logikę predykatów.
I nagle przyszły lata 2000+ i wszyscy odkryli machine learning. "Po co te wszystkie skomplikowane reguły, jak można po prostu nakarmić algorytm danymi?" - pomyśleli sobie ludzie z computer science.
Efekt?
Lingwiści: "Ale przecież to
I nagle przyszły lata 2000+ i wszyscy odkryli machine learning. "Po co te wszystkie skomplikowane reguły, jak można po prostu nakarmić algorytm danymi?" - pomyśleli sobie ludzie z computer science.
Efekt?
Lingwiści: "Ale przecież to















Rok 2024 był chyba peakiem w mojej karierze, i wątpię żebym kiedyś te zarobki przebił, choć z drugiej strony to chyba już mi sie nie chce? To ten słynny burnout ( ͡° ͜ʖ ͡°) Obecnie kończę negocjacje kontraktu z niszową instytucją finansową na >2500 USD/day, gotówką na B2B, remote
@elo_kebab
10k EUR na escrow, spotkamy się w wybranym mieście w PL, pokaże Ci faktury, PITa,