Wyczekałem na trochę cieplejszy moment dnia, żeby nie iść rano jak jest jeszcze chłodno, ale i tak wyskoczyłem chwilę przed południem, bo nie było czasu na dłuższe czekanie. Według Garmina właśnie osiągnąłem teoretyczne 100% aklimatyzacji cieplnej, więc fajnie, że jeszcze przed najcieplejszymi dniami. 27 km, średnia temperatura 35 stopni, maksymalna 38 i jeśli po takim biegu stoję pół godziny pod CIEPŁYM prysznicem mając z tego
Wyczekałem na trochę cieplejszy moment dnia, żeby nie iść rano jak jest jeszcze chłodno, ale i tak wyskoczyłem chwilę przed południem, bo nie było czasu na dłuższe czekanie. Według Garmina właśnie osiągnąłem teoretyczne 100% aklimatyzacji cieplnej, więc fajnie, że jeszcze przed najcieplejszymi dniami. 27 km, średnia temperatura 35 stopni, maksymalna 38 i jeśli po takim biegu stoję pół godziny pod CIEPŁYM prysznicem mając z tego













Ostatni tydzień łącznie 62km. Coś skrypt padł i znów trzeba dodawać ręcznie, jak zwierze.
Przypomniały mi czasy mieszkania w Bangkoku gdzie by pobiegać w temperaturze poniżej 30 stopni to trzeba było wstawać przed wschodem słońca. Ahh piękne to były czasy.
Szkoda
bardzo ładnie
tak trzymać