#uk #emigracja #kiciochpyta
Mirki, dostałem ofertę pracy w UK, 70k rocznie na start (trochę ponad 4k na rękę po taxie/mc), biuro w Londynie. Firma sponsoruje wizę dla mnie i żony. I tu zaczynają się schody tzn żona jest w ciąży, termin mamy na marzec, więc decyzja w sprawie wizy będzie prawdopodobnie 2-3 miesiące przed terminem rodzenia. Warto się w to bawić? Z zawodu jestem programistą, żona
Mirki, dostałem ofertę pracy w UK, 70k rocznie na start (trochę ponad 4k na rękę po taxie/mc), biuro w Londynie. Firma sponsoruje wizę dla mnie i żony. I tu zaczynają się schody tzn żona jest w ciąży, termin mamy na marzec, więc decyzja w sprawie wizy będzie prawdopodobnie 2-3 miesiące przed terminem rodzenia. Warto się w to bawić? Z zawodu jestem programistą, żona









Trzeba być niezłym rasistą, żeby tłumaczyć wypadek na autostradzie demografią miasta. Wuja pisz więcej tych teorii, bo kontent pierwsza klasa.
Zrobiłbyś karierę jako naukowiec. Marnujesz swój talent na tych tirach.