Nie udało mi się życie... Nawet nie mogę powiedzieć, że je zmarnowałem, bo nie było żadnego potencjału, nie było żadnej nadziei. Jedyne co od początku było to prosta droga do nieuchronnej katastrofy. Chuop z biednej rodziny, z małego miasta.
Całe życie niski, brzydki i chorowity.
Za dzieciaka ciągle siedziałem u lekarza, albo w szpitalu. Ciągle byłem słaby i dużo niższy od moich rówieśników. Raz lekarka skierowała mnie na badania do kliniki badającej
Całe życie niski, brzydki i chorowity.
Za dzieciaka ciągle siedziałem u lekarza, albo w szpitalu. Ciągle byłem słaby i dużo niższy od moich rówieśników. Raz lekarka skierowała mnie na badania do kliniki badającej































Moim zdaniem to jedna z najlepszych polskich produkcji ostatnich lat. Zdecydowanie warto obejrzeć, zwłaszcza jeśli — tak jak ja — pamięta się tragedię z 1993 roku, relacjonowaną wówczas w jedynej dostępnej telewizji. Do dziś słowo „prom” automatycznie przywołuje mi w pamięci nazwę „Heweliusz”. Trzeba oddać twórcom, że stanęli na wysokości zadania. Serial nie ma słabszych momentów, oczywiście o ile przyjmiemy, że to nie dokument, lecz fabuła
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz