K--w, mi to zawsze wiatr w oczy i chuwdu. Żeby kuea pluskwy skądś nanieść do domu, kueaaaaaa skąd?! I kolejne wydatki, jjjjjjaaaaaa pieeeeeeeeooooooooeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.........
@Zjem_Ci_nos: skąd jesteś? Mam sprzęt do pryskania. Chemia niestety już chyba po terminie. Miałem pluskwy i to w zaawansowanym stadium, przywiezione z Anglii i udało mi się samemu to ogarnąć.
Pytanie do Mirków i Mirabelek, którzy mieli robioną operację przegrody nosowej, przycięcia małżowin nosowych dolnych i plastyki podniebienia miękkiego wraz z języczkiem. Jak oceniacie wpływ tych operacji na Wasz bezdech senny i chrapanie? Czy po kilku latach nadal jest dobrze? Podzielcie się, proszę, Waszymi dobrymi i złymi doświadczeniami w tym temacie.
@pcstud: dzięki za naprawdę dobre porady, ale trochę mnie nie doceniłeś. Jestem po badaniu polisomnograficznym i moje średnie AHI to 17.6, a w fazie REM ponad 20. Za chwilę mam tomografię zatok i reszty struktur, a w październiku badanie DISE (fiberoendoskopia ORL podczas snu farmakologicznego)
Dla mnie operacje to ostateczność, mimo, że już wiem, że mam krzywą przegrodę nosową i wiotkie podniebienie miękkie. (a pewnie dojdzie do tego za długi języczek i przerośnięte małżowiny dolne nosowe) W tamtym roku miałem mieć jedną operację kręgosłupa szyjnego i być dwa dni w szpitalu, a skończyło się na trzech, półtora tygodnia i uszkodzonym rdzeniu kręgowym przez przypadek. Nie wierzę już w chirurgię.
Mam pytanie do Mirków i Mirabelek, które oddają krew regularnie, bo chciałbym zacząć to robić. Czy zauważyliście jakieś mniejsze bądź większe i krótkoterminowe bądź długoterminowe konsekwencje oddawania krwi?
Np. moja koleżanka, która oddaje regularnie mówi, że przeszkadza jej to w treningach, bo szybciej robi się zmęczona po oddaniu krwi i dopiero po około miesiącu wszystko wraca na poziom z przed oddania.
@maciejj: koleżanka głupoty gada - objetosc krwi wraca do normy w kilka godzin a sklad w kilka dni. Jak bylem mlody nic nie odczuwalem, teraz w dni donacji jestem senny, ale to moze byc tez konsekwencja wstawania o swicie, zeby byc na poczatku kolejki ;)
Trzy tygodnie temu, gdy byłem na wykopie pomiędzy 1300 a 1400 miejscem założyłem sobie, że zostanę po raz czwarty bordo, ale tym razem wejdę do pierwszej setki. I udało się.
źródło: 20240821_193829
Pobierz