Bo jakoś nie widzę sensu tej "walki", gdy banda nieuzbrojonych dzieciaków próbuje rzucać się na frontowe dywizje potężnej armii, choć los ich kraju został już przypieczętowany i dowódcy tej dzieciarni doskonale o tym wiedzą.
Wysyłanie do walki dzieci (bo dorośli mają rozum i rozumieją ten bezsens) to

















Nie że "programista" ani "administrator" tylko "informatyk". A każdy kto pracował w biznesie takich wiejskich "informatyków" zdążył chyba poznać.
W jednym januszexie, w którym byłem na kontrakcie jednemu takiemu "informatykowi" co spuszczał się nad linsyfem i łopen sracz zlecono zrobienie systemu bazodanowego do zarządzania wpłatami od klientów w systemie winien-ma. "Informatyk" od łopen sracz w dotychczasowej karierze robił głównie
A skoro twierdzisz, że wolałbyś zabugowane g---o zamiast rozwiązania, które działa, to współczuję. Ja tam nigdy w 15-letniej karierze nie spotkałem się, żeby ktoś wolał syfa od mozilli zamiast Outlooka. Co się dziwiś skoro od 15-lat thundersyf nie nauczył się sortowania maili po dacie, a filtry są chyba tylko na pokaz.
Bo tak się składa, że python w Office jest zaimplementowany w podobny sposób co skrypty w libre-badziewiu, bez głębszej integracji z modelem danych Office czy choćby Excela, więc brakuje mu połowy możliwości VBA. Póki co ani Office.js ani python nie zostały jakoś lepiej zintegrowane z Office
Tym bardziej gdy prorokiem prawiczków jest jakiś nieogarnięty błazen, wyżerający brud zmiędzy palcy u stóp i sliniący się do każdej spódniczki, które jakimś cudem są na tyle miłe, że jeszcze nie oskarżyły brodatego przegrywa o molestowanie.