- Zawłaszczyli nasz dom i będą siedzieć tyle, ile będą tylko mogli - mówi Witold Kardyka, który od lat nie może pozbyć się z nieruchomości dzikiej lokatorki i jej bliskich. Choć kobieta przestała płacić za wynajem w 2019 roku, właściciele są bezradni.
@konradsz: Najem okazjonalny podobno chroni, kiedy to właściciel wynajmowanej nieruchomości wskazuje lokal zastępczy. Lokal niskiej jakości na kompletnym zadupiu spełniający jedynie wymogi ustawowe - podobno są już nawet firmy, które takie nory grozy oferują.
@Pitu33: W USA definiowano zdrowie tak szeroko, że w zasadzie każda mogła twierdzić, że ciąża zagraża jej zdrowiu. "Myśl o dziecku powoduje u mnie obniżony nastrój" - czyli ciąża zagraża zdrowiu psychicznemu. Pani z artykułu miała też mówić, że planuje s---------o swojej lekarce. Zakładam, że interwencja była związana głównie z podejrzeniem próby samobójczej
Kobieta z nadwagą traci kontrolę nad staczającym się wózkiem w którym przebywa dziecko. Szczęśliwie pojawił się facet który zatrzymał wózek przed wypadkiem.
Bez przesady, szczupła nie jest, ale nie jest też tak spasiona, żeby się za nią oglądać na ulicy. Skąd wiadomo, że przyczyną jej upadków była otyłość, a nie przykładowo nadwyrężona kostka?
@2-aminopirydyna: Przy obecnym prawie właściela mieszkania mogą interesować nawet preferencje żywieniowe i numer buta lokatorów. Jakoś trzeba oceniać ryzyko problemów.
@Talaith: Obecnie technicznie da się przeprowadzić test na ojcostwo bez zgody matki, przynajmniej taki dla własnej wiadomości. Wysyłasz próbki do labu i badają, a próbkę łatwo zdobyć jak przebywa się z dzieckiem. Zresztą - niemowlak przecież nie wsypie, że tatuś smyrał wacikiem w buzi. Kosztuje to kilkaset złotych, więc nie przesadzajmy. Dla sądu oczywiście trzeba powtórzyć, ale to inna sprawa. Obecny limit to rok po dowiedzeniu się, że dziecko
Projekt obywatelski wprowadzający kary za informowanie o możliwości przerywania ciąży zebrał wystarczającą ilość podpisów i po świętach trafi do Sejmu. Za kontrowersyjnymi przepisami stoi znana aktywistka antyaborcyjna, Kaja Godek.
@yeahu: Prawda. Po prostu samotnych ojców jest mało, więc mniej się o nich mówi. Są kryteria ustawowe odnośnie samotnego wychowywania:
Samotne wychowywanie dziecka oznacza wychowywanie dziecka przez pannę, kawalera, wdowę, wdowca, osobę pozostającą w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, chyba że osoba taka wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem (art. 4 pkt 43 ustawy Prawo oświatowe).
Katechetka straciła zasiłek chorobowy, bo ktoś poinformował jej pracodawcę, że w czasie zwolnienia lekarskiego wzięła udział w procesji, podczas której niosła krzyż i uczestniczyła w warsztatach z robienia palm wielkanocnych. Kobieta postanowiła odwołać się do sądu i wygrała.
@Mr--A-Veed: Nauczyciel powinien być zdolny do złapania i przytrzymania ucznia, gdy będzie taka potrzeba. W końcu odpowiada za bezpieczeństwo dzieci. A wśród dzieci z klas I-III, czy u dzieci z orzeczeniami czasami taka potrzeba zachodzi. Choroby kręgosłupa mogą to uniemożliwić.
- Czasami myślę, że powinniśmy urządzać miesięcznice w dniu jej śmierci. Przypominać władzy tę dziewczynę, która umarła na jej rękach - powiedziała Justyna Pochanke w rozmowie z "Newsweekiem".
@rzubercrazy: Chłopczyk był na tyle duży, że miał jakieś 3% szans na przeżycie poza organizmem matki. Ważył już pół kilo. Zakończenie ciąży w takim przypadku to nawet nie jest aborcja.
W Parlamencie Europejskim przedstawione zostaną przypadki ciężarnych kobiet, których śmierć była efektem orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r. - podaje 'Rzeczpospolita'. - Lekarze obawiają się nawet usunięcia ciąży obumarłej. Działa tu efekt mrożący, wynikający z...
@PrawdaPrawda: Z tego co opowiadała babcia dziecka, chłopczyk był żywy jeszcze dość długo. A sekcja wykazała, że był zdrowy. Ważył powyżej pół kilo, więc w tamtym momencie nawet dziecko miało jakieś 3% szans na przeżycie, gdyby ciążę odpowiednio wcześnie zakończono. To nawet nie jest aborcja.
@tengo_razones: @milo1000: @Herubin: @lucer: Sam prezes Ordo Iuris twierdził, że nie próbowano w Polsce nigdy ścigać za nadużywanie wyjątku zagrożenia zdrowia i życia. Żeby kogoś o to oskarżyć, to chyba musiałby wpisać w dokumentację coś w stylu "zagrożenie rozstępami". Fragment wywiadu z DGP (za paywallem):
(...) Proszę podać przykład, kiedy za ratowanie życia matki lekarz został skazany?
Oto kolejne tłumaczenie ciekawej rozmowy z 24-letnim porucznikiem w ukraińskiej niewoli. Szlak bojowy chłopaka trwał niecałe dwa tygodnie i zakończył się spotkaniem z ukraińskim "Krakenem". Jest to interesująca rozmowa, ponieważ chłopak ma wyższe wykształcenie i potrafi wyciągnąć wnioski.
Noworodek został ranny podczas odcinania pępowiny w szpitalu w Kępnie w Wielkopolsce. Dziewczynka spadła ze stolika, na którym położyły ją położne. Doznała urazu twarzoczaszki - poinformował zastępca dyrektora ds. medycznych w kępińskim szpitalu lekarz Zbigniew Bera.
@Poldek0000: Nie porównuj rodziców, którzy poza opieką 24h/dobę nad dzieckiem mają inne obowiązki i mogą zwyczajnie popełniać błędy z przemęczenia, do personelu, który żadnego obowiązku poza opieką nad powierzonym noworodkiem w danej chwili nie ma, a po pracy jednak wraca do domu i odpoczywa.
– Od momentu wypowiedzenia przeze mnie słowa "apostazja", w biurze parafialnym byłam traktowana z pogardą, obrzydzeniem i wręcz ze śmiechem – pisze do nas czytelniczka. Jej historia nie jest odosobniona.
Widok człowieka, który wiezie dziecko rowerem, budzi u pani europosłanki z pisu uśmiech. W jej środowisku jest to oznaka zacofania. Oni odwożą dzieci państwowymi samochodami z państwowymi szoferami. Nie martwi ich cena paliwa, a mandaty dla nich mogą być 10 razy wyższe — to nie ich problem.
Z politowaniem to można patrzeć na typów stojących w korkach i szukających miejsca do parkowania. Faktem jest, że w dużych miastach ludzie zazwyczaj wożą w autach swoją dupę i powietrze. A drogi nie są z gumy.
16-letni Filip nie żyje. To już informacja, którą potwierdziliśmy w trzech niezależnych źródłach. Chłopak od dawna był nękany, także w szkole. Szkoła miała obiecywać rodzicom wezwanie policji, ale nic się nie działo, aż chłopiec się zabił. ŚMIERĆ, KTÓREJ MOŻNA BYŁO UNIKNĄĆ Filip był...
@AndreyQG: Wiesz, problemem jest to, że dzieciaczek skarżący się na dręczycieli nie ma wystarczających umiejętności, żeby umieć zignorować ich zachowania. Olewać też trzeba umieć, a nie płaczliwym głosem mówić "ale głupia odzywka". Żeby takiego dzieciaczka nauczyć robić to wystarczająco pewnie, trzeba poświęcić na to mnóstwo czasu. Powiedzenie "zignoruj, to im się znudzi" nijak nie pomoże.
@Piotrdexter: Kozidrak nikogo nie potrąciła i nie uciekała, jak ją zatrzymali. Za samą jazdę po alkoholu bez wypadku jest do 2 lat więzienia. Więzienia raczej nikt nie dostanie za pierwsze tego typu przestępstwo, a zapłacić musiała potem całkiem sporą grzywnę (łącznie chyba 70000 zł) + zakaz prowadzenia na 5 lat. Wbrew pozorom to nie jest jakiś przesadnie łagodny wyrok.
@Piotrdexter: A w apelacji oceniono to sformułowanie jako niefortunne. W "dorobku artystycznym" chodziło o to, że przez swoje dotychczasowe życie nie słynęła z zachowań przestępczych, co ma zawsze jakiś wpływ na wyrok (recydywistów karze się surowiej).
@Piotrdexter: Jak nie jesteś znaną osobą to też często masz fory, np. dostajesz ledwie kilkuletni wyrok za pobicie ze skutkiem śmiertelnym kiedy skakałeś ofierze po głowie. Albo obniżają Ci karę do ledwie 15 lat za zgwałcenie i doprowadzenie do śmierci 3-letniego chłopczyka. Sądownictwo w Polsce to ogólnie ciężki temat.
Prokuratura w Rzymie zakończyła postępowanie w sprawie wybryku dwóch Amerykanek i Kanadyjczyka. To pierwszy przypadek tak surowego postępowania wobec sprawców czynów, które nie są rzadkością. Ochrona wiele razy zatrzymała zwiedzających, którzy ostrymi narzędziami pozostawiali "pamiątki" po wizycie
@Fomalhaut: W Singapurze za wandalizm poza więzieniem jest kara chłosty. Działa raczej skutecznie, bo jak jeden amerykaniec kiedyś dostał, to poszedł być wandalem gdzie indziej.
Dieta wegańska nie służy prawidłowemu rozwojowi dziecka. Może spowodować negatywne konsekwencje, dlatego nie powinna być wprowadzana do przedszkoli – ocenia dietetyk Anna Cichoń.
Widać, że chyba dietetyczka nigdy w przedszkolu nie była i nie wie, jak dzieci w praktyce jedzą. A często wygląda to tak, że jak maluchy dostają kanapkę z szynką i kiełkami, to 80% dzieci warzywka wywala, a 50% wywala też mięsko i je suchy chleb z masłem. Kiedy w przedszkolu jest dieta wegańska, to raz, że łatwiej zapanować nad dziećmi z populanymi obecnie alergiami na jajko czy mleko (wymiany jedzeniem nie należą