Komentarz do ostatnich doniesień o wzroście bezrobocia - możliwe, że to dopiero początek i objaw fundamentalnych problemów z gospodarką - głowne z nich to:
- Bardzo droga energia.
- Duży wzrost kosztów życia, idący w parze ze wzrostem zarobków (nominalnie). Skumulowana inflacja ponad 40% po Covid, ścisła czołówka europejska, zrobiła swoje. Wzrost kosztów nieruchomości/cznyszu też pogorszył sytuacje.
- Brak wzrostu produktywności/innowacyjności, który zniwelował by efekt powyższych.
- Słabość naszego głownego partnera handlowego - Niemiec.
- Bardzo droga energia.
- Duży wzrost kosztów życia, idący w parze ze wzrostem zarobków (nominalnie). Skumulowana inflacja ponad 40% po Covid, ścisła czołówka europejska, zrobiła swoje. Wzrost kosztów nieruchomości/cznyszu też pogorszył sytuacje.
- Brak wzrostu produktywności/innowacyjności, który zniwelował by efekt powyższych.
- Słabość naszego głownego partnera handlowego - Niemiec.
















To doskonałe środowisko dla pracowników krajów wschodzących o niskich i średnich kosztach życia (Polska do około 2022 roku i wiele innych), ale znacznie gorsze dla tych z droższych/"rozwiniętych". Poza kilkoma skupiskami (Dolina Krzemowa, Londyn), które tworzą coś jakby
@fahrenx: oczywiście i tylko głupi to negują
już nawet pomijając AI które doprowadzi do zapaści w przeciągu kilku najbliższych lat, to w IT było dobrze bo kapitał był zachodni a koszty życia polskie, a jako że koszty życia rosną, a poziom wyrównuje się do zachodu to wnioski nasuwają się same:
"dobrze już było"