To mi się podoba, o to chodzi.
"Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia wymierzył Krzysztofowi K., za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Zaskoczony mężczyzna został aresztowany na rozprawie na 3 miesiące. Tylko nieuchronna kara odstrasza" - poinformowała na portalu X Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/srodmiescie/warszawa-motocyklista-zatrzymany-podczas-rozprawy-za-wielokrotne-lamanie-przepisow-st8135740

















§ 1. Kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Kierowca powinien iść do pierdla na minimum pół roku.