Z różowa stwierdziliśmy, ze zamiast brać długi urlop ( tydzień xd) w lipcu, to pojeździmy sobie na krótkie citybreaki typu piatek - poniedziałek, dla mnie spoko, nie mijają dwa dni, a ona mi oznajmia, ze na inny urlop mozemy pojechac dzien dwa dłuzej ( miała wtedy jechac z przyjaciolka) bo ona sobie wezmie caly tydzien w czerwcu ( kosztem tego lipcowego urlopu) i pojedzie z przyjaciółka XD czy to jest bycie słownym?
razdwatrzy55









