Otóż nosacze funkcjonują tylko w dwóch stanach: chciwości i panice. Niczego pośredniego nie ma, a tym bardziej nie będzie jak tak rozbujało im gałąź, na której przesiadują.
Będzie więc jeszcze chwila konsternacji, zaprzeczania, uporu - aż w końcu przyjdzie trigger i rozpocznie się PANIKA. Wtedy nie będzie żadnej "korekty", tylko wyprzedaż jak















A potem spada na nich coś w stylu czy to wesele córki, przeciekający dach, popsuty samochód, choroba, no cokolwiek - i wystawiają np. za 450k ("niech STRACĘ") boleśnie sobie w kolejnych tygodniach uświadamiając, że może i 500k by dostali, ale roku temu na górce (jak janusz "aktualizował"), a teraz i za