Mirki , mam rozkminę nad swoim zachowaniem i nie wiem, jak to ugryźć.
Pracuję w trasie. Jak wyjeżdżam na 5 dni, to w ogóle nie mam potrzeby, żeby się napić. Nawet jak wiem, że mam luźniejszy wieczór i mógłbym spokojnie strzelić 4 piwa, bo rano i tak będę czysty – nie robię tego, nie ciągnie mnie. Zero problemu.
Magia












Samo rozładunek? 😀