Mieszkańcy w Krakowie, w jednym z zagajników, odkryli klatkę, a w niej zamkniętego zdechłego psa. Klatka była opatrzona tabliczką z ostrzeżeniem, aby nie podchodzić, bo... "trwają badania naukowe". Do koszmarnego odkrycia doszło przy ulicy Rydla w pobliżu zabytkowego fortu Twierdzy Kraków...
Wrzucił buty z nadajnikiem GPS do kontenera. Po 5 dniach buty znalazły się w sklepie z używaną odzieżą w Bośni i Hercegowinie. Pojechał na miejsce i faktycznie odnalazł swoje buty. "Pracownik mi powiedział że nabył je w specjalnym centrum sortującym..".
Wam tez rozbijaja sie o okna rozpędzone ptaki, glownie wroble? Nie wiem co sie dzieje od miesiąca, nigdy wcześniej tak nie bylo, ale dziennie z 2 - 6 ptaków rozbija się o moje okna. Raczej nie zdychają, odlatują bo nie znajduje pod domem.
Petycja do gmin bieszczadzkich w sprawie regulacji rekreacyjnego użycia pojazdów silnikowych typu offroad. Ostatnim przykładem tego typu działań jest przełomowa uchwała Rady Gminy Kościelisko, która zmagała się z podobnym problemem.
@Eftef: Pełne odtworzenie warstwy próchnicy w lesie po taki przejeździe zajmuje nawet 50 lat. Dla chwili zabawy niszczy się coś co powstaje przez dziesięciolecia.
@Eftef: Mówię tutaj konkretnie o próchnicy, rośnie ona bardzo powoli. Możesz o tym przeczytać w podręcznikach do gleboznawstaw lub zwyczajnych poradnikach dotyczących uprawy ziemi. Dlatego mi.in. rolnictwo nie może się obejść bez nawożenia. W krótkim czasie gleby zostałby wyjałowione do zera, a odtworzenie tego zajęło by kolejne dziesiątki lat. W średniowieczu palono lasy i na tych glebach uprawiano, aż do wyjałowienie wówczas przenoszono się dalej i palono kolejny las. Była
Szwajcarski fotoradar zrobił zdjęcie nietypowemu piratowi drogowemu. Prędkość o ponad 20 km/h przekroczyła bowiem kaczka. Wiele wskazuje na to, że jest ona recydywistką.
@MLeko29: Napisałem coś podobnego na wypracowaniu, ale o Napoleonie. Że dla nas był on bohaterem pozytywnym, a dla innych państw zbrodniarzem, który podobnie jak Hitler chciał podbić calą Europę. No i 4 za to dostałem.
W potoku Jaworznik, lewym dopływie Brynicy w województwie śląskim zaobserwowano raka pręgowanego. To silnie inwazyjny gatunek stawonoga, który dziesiątkuje populacje raka szlachetnego w Polsce.
@Proogramista: Problem z wiatrakami jest taki, że one zabijają głównie duże ptaki szponiaste, które są dużo rzadsze niż wróblaki. Są to np. orły czy sępy. Strata nawet jednego ptaka w znaczący sposób uszczupla lokalne populacje.
@lucap01 Ekolodzy od lat mówią o niebezpieczeństwie budowy farm wiatrowych gdzie tylko się chce. Powstało mnóstwo badań ekologicznych, które opisują ten problem. Szczególnie niebezpieczne to jest dla ptaków szybujących takich jak ptaki szponiaste czy bociany. To właśnie dzięki badanom ekologów prowadzi się działania zmniejszające śmiertelność ptaków. Po pierwsze prowadzi się przedinwestycyjny monitoring przyrodniczy, którego zadaniem jest określenie tras migracji ptaków oraz populację lęgową zamieszkującą dany obszar. Na niektórych farmach działają mechanizmy
@Proogramista: Pustułki ((Falco tinnunculus) określa się jako ptaki średnie, małe to są np. wróblaki. Natomiast w znalezisku podane mowa jest o pustułeczkach (Falco naumanii). Dużo rzadszy gatunek. W Europie ok. 80 tys. vs 4,3mln. Nie wiem jak dużo ich żyje we Francji, ale są one na granicy zasięgu i występują na niewielkim obszarze, więc ich populacja jest na pewno skrajnie nieliczna. Co do orłów i sępów to one jak najbardziej
@Proogramista: Rozmiarowo te ptaki są porównywalne i ona nadal jest gatunkiem średnim.
Ale takiej samej troski.
To o czym mówisz opisuje sytuację na całym świecie. Populacje na wschodzie jego zasięgu są dosyć liczne i przez to nie zagraża im wyginięcie w skali globalnej. Natomiast inaczej ma się sprawa z populacjami lokalnymi, które na zachodzie, a w szczególności we Francji są skrajnie nieliczne. Ok. 240 par.
Doktor nauk ekonomicznych Sławomir Mentzen: "Bardzo się cieszę, że nasz mistrz świata Marcin Możdżonek zdecydował się poprzeć mnie w tych wyborach i włączyć się w kampanię! Dziękuję Marcin! Niemożliwe nie istnieje!"