@Kolarzino: Brak działania to brak działania, więc nie gwałć logiki. A jak ktoś działa inaczej niż oczekujesz, to żeby mieć racjonalne podstawy do obwinienia go, musisz najpierw udowodnić, że powinien i że może działać tak, jak oczekujesz.
@Kolarzino: Nie, to są zbyt daleko idące, nielogiczne wnioski. To, że osoba nie wykonuje jakiegoś działania, bynajmniej nie oznacza, że jest to skutek czegoś tak stanowczego, jak podjęcie przez nią decyzji o tym, żeby coś złego miało miejsce.
Śmierć to najlepsze co może spotkać człowieka, a przynajmniej większość ludzi. Tak mi się jakoś wydaje. Rodzisz się w zimnie, cierpisz katusze przez lata i umierasz jak robak i tyle wychodzi z tego tak zwanego cudu życia. Nigdy nie mógłbym się targnąć na swoje życie, ale chciałbym już mieć tę egzystencję z głowy i nie być już nigdy świadomym tego, że coś tak negatywnego, beznadziejnego i brutalnego jak ten żałosny świat kiedykolwiek
@matti-nn: Może lepiej niech ta "większość" przestanie projektować swój (tymczasowy) punkt widzenia, według którego jej obiektywnie zbędne istnienie w brutalnym świecie jest warte cierpienia reszty.
Nigdy znajomych. Nigdy całowania. Nigdy ruchania. Nigdy oglądania Netflixa z babą która się w ciebie wtula. Nigdy imprez w klubach. Nigdy domówek. Nigdy ognisk. Nigdy koncertów. Nigdy wakacji w ciepłych krajach za granicą, ani nigdzie indziej. Nigdy latania samolotem. Nigdy poczucia, że baba cię podrywa. Nigdy spotykania się ze znajomymi po szkole. Nigdy zaproszeń na 18stki ani wesela. Nigdy studiów, juwenaliów i innych normickich rzeczy. Nigdy randek. Nigdy wyjścia
Sorry, ale to, że borykałeś się z paroma problemami, które stopniowo przemijały wraz z podjętym przez ciebie działaniem, do którego byłeś zdeterminowany, nie znaczy, że ogólnie "miałeś gorzej". Wręcz przeciwnie. W gorszej sytuacji jest osoba, której problemy nie mijają pomimo podejmowanych przez nią działań, albo osoba, która już całkiem nie czuje się na siłach do ich podejmowania w wyniku dotychczasowych niepomyślnych doświadczeń. Choć twój
Samotność od wieków była problemem ludzkości. Dzisiaj stała się niemal chorobą cywilizacyjną. Dotyka wszystkich, ale coraz częściej mężczyzn. Jej następstwa mogą być tragiczne.
@Danuel: To, że relacje działają w taki sposób, jest już problemem samym w sobie, natomiast to, że akurat tak się złożyło, że ty się w tym odnalazłeś, nie sprawia, że ich działanie to coś dobrego.
Zaraz zaraz, jesteśmy w trakcie przygotowań do wojny obronnej, wydajemy miliardy na zbrojenia, po czym wysyłamy tak cenny, kluczowy sprzęt jak F16 na jakieś idiotyczne pokazy lotnicze? Kogoś ciężko poje*ało?
Życie 90% ludzi jest niewarte nawet przeżycia. To jest niesamowite jak duże nierówności mają miejsce w tym społeczeństwie, a ludzie już dawno się z tym pogodzili. Z jednej strony mamy ludzi, którzy za swój majątek mogliby kupić pół Polski, pławią się w luksusach i śmieją z proli, a z drugiej areczkow na minimalnej, którym ledwo starcza do pierwszego i jebią w pocie czoła na tych u góry. Nie mówiąc już o jakiejś
@gorzki99: No po tobie widać, że bardzo ci się podoba, że tak działa świat xD Ale jedyne o czym to świadczy, to o tym, że powinieneś ponosić tego negatywne konsekwencje, bo tylko to należy się komuś, kto jest entuzjastą gówna.
@ONVIF: To potrafienie to też skutek fizycznego działania mózgów, więc już się tak nie podniecaj tym, że jedni ludzie zareagowali w sposób, który tobie się podoba, a inni nie.
Co do patologii, to jest nią przede wszystkim twój brak empatii i to on w pierwszej kolejności powinien zostać wytępiony.
@ONVIF: Nie, patusie, miejsce na empatię jest także i przede wszystkim wtedy, gdy ktoś czuje się tak bardzo źle, że już nie ma ochoty na te twoje walki.
#depresja Utarło się, że samobójcy to tchórze, bo boją się zmierzyć ze swoimi problemami, ale ja uważam, że są właśnie mocni, bo nie boją się śmierci. Ja od prawie tygodnia przechodzę potężne załamanie nerwowe, ale nie miałbym raczej odwagi odebrać sobie życia, bo po prostu czuję przed tym strach
@Donlipao: Na pogardę to zasługują co najwyżej energiczne mendy twojego pokroju p--------------e się do cierpiących o to, że nie zapieprzają tak jak sobie zażyczyłeś.
Świeży junior, chłop bez studiów dostał u nas w firmie 12k na łape, nie był wybitny technologicznie ale przebił wszystkich umiejętnościami socjalnymi, naprawdę jest świetny.
Gdybyście tylko widzieli mine niektórych aspołecznych midów w zespole którzy nie potrafią sobie wynegecjować stawki, no normalnie piana z pyska im leciała że są tutaj 3 lata a mają taką samą stawkę xDDD
mnie na ergofobię pomaga lęk przed śmiercią głodową. Jest silniejszy.
@Kj5s6f2dk7s54o: Tylko że ergofobia polega właśnie na tym, że to lęk przed pracowaniem jest silniejszy. W wielu przypadkach nawet samo głodowanie nie jest w stanie go przełamać, a nawet jeśli już, to też nie w taki sposób, że ten lęk znika. Właściwie to jeśli sama wizja śmierci głodowej na kogoś działa, to znaczy, że ten ktoś nie ma ergofobii. Jeśli
źródło: obraz
Pobierz