Nigdy znajomych. Nigdy całowania. Nigdy ruchania. Nigdy oglądania Netflixa z babą która się w ciebie wtula. Nigdy imprez w klubach. Nigdy domówek. Nigdy ognisk. Nigdy koncertów. Nigdy wakacji w ciepłych krajach za granicą, ani nigdzie indziej. Nigdy latania samolotem. Nigdy poczucia, że baba cię podrywa. Nigdy spotykania się ze znajomymi po szkole. Nigdy zaproszeń na 18stki ani wesela. Nigdy studiów, juwenaliów i innych normickich rzeczy. Nigdy randek. Nigdy wyjścia na sylwestra. Nigdy pasterek z wódką, które znam tylko z opowieści.
A jeszcze taki normalny normik dla którego rzeczy wyżej wymienione sa naturalną koleją rzeczy będzie ci pieprzył, że zamiast narzekać masz się za siebie wziąć żeby za 10 lat być w innym miejscu xD Do takich osób nie dociera, że to niemożliwe dla typowego przegrywa. Mając 25 lat i nie robiąc żadnej z wymienionych wcześniej rzeczy nie masz nawet promila szans, żeby było lepiej, bo nie masz fundamentów. Nigdy nie miałeś.
Brak normalnej młodości ryje banie na całe życie. Brak pierwszej miłości, przytulania, pierwszych pocałunków, brak zbliżeń keksualnych. Później to jak w książce:
"nic ci już nie wystarczy. Na zawsze pozostaniesz osierocony przez swoje nastoletnie miłości, których nie zaznałeś. (…) Potworna, nieodwracalna gorycz zacznie wypełniać twoje serce."
@Synco Poza tymi rzeczami związanymi z babą i pasterką, to zaliczyłem chyba wszystko z tej listy, a mogę to skwitować tylko klasykiem z Pudzanem To by nic nie dało, geny = wszystko
zamiast narzekać masz się za siebie wziąć żeby za 10 lat być w innym miejsc
@Synco: bo tu chodzi o to zebys zapie*dalal u ojca oskarka za psi pieniądze żeby on nadal miał pieniądze na imprezowe, lekkie życie i żebyś przygarnął kiedyś karynke która zalał
@Synco kolego jedyne co cię powstrzymuje przed wykonaniem połowy z tych rzeczy to tylko TY SAM. Bo ci się nie chce. Wszystko to co da się zrobić samemu możesz zrobić już od jutra. Co cię powstrzymuje aby znaleźć lot za 200zł w dwie strony do np. Hiszpanii? Na 2-5dni? Potem komunikacja publiczna i ładujesz z namiotem na plaży gdzieś nad morzem. A to wszystko za 1000zł. Język nie jest potrzebny a 1000zł możesz uzbierać.
@Synco właśnie kwintesencja przegrywa jest wiara w niemoc wszelkiej zmiany. Dzień czy dwa temu gość opowiadał historię, że mimo bycia z patologicznej rodziny z agresywnym ojcem, udało mu się w końcu wyznaczyć granicę i odejść ze złej pracy, chociaż całe dzieciństwo jechano go za to psychicznie, a czasem fizycznie. On już przegrywem nie jest, bo podjął jakiekolwiek działanie i próbę zmiany.
Nie masz fundamentów, to nie będziesz teraz w to zajebisty,
kolego jedyne co cię powstrzymuje przed wykonaniem połowy z tych rzeczy to tylko TY SAM. Bo ci się nie chce.
Wszystko to co da się zrobić samemu możesz zrobić już od jutra.
Jak to ma się do tego, że op po prostu nie przeżył młodości (?) Tych straconych momentów już nigdy nie nadrobi, nie nadrobi posiadania znajomych i przyjaciół, pierwszej nastoletniej miłości. To
@257konto: no właśnie czytam. Post o czym innym a tu coś w stylu że sam mogę sobie na wycieczkę jechać. Wow, super. Już raz tak zrobiłem to przyszedłem do chaty w jeszcze gorszym nastroju po tym jak zobaczyłem jak ludzie ze sobą żyją, trzymają się za ręce, rozmawiają.
Nigdy znajomych. Nigdy całowania. Nigdy ruchania. Nigdy oglądania Netflixa z babą która się w ciebie wtula. Nigdy imprez w klubach. Nigdy domówek. Nigdy ognisk. Nigdy koncertów. Nigdy wakacji w ciepłych krajach za granicą, ani nigdzie indziej. Nigdy latania samolotem. Nigdy poczucia, że baba cię podrywa. Nigdy spotykania się ze znajomymi po szkole. Nigdy zaproszeń na 18stki ani wesela. Nigdy studiów, juwenaliów i innych normickich rzeczy. Nigdy randek. Nigdy wyjścia na sylwestra. Nigdy pasterek z wódką, które znam tylko z opowieści.
A jeszcze taki normalny normik dla którego rzeczy wyżej wymienione sa naturalną koleją rzeczy będzie ci pieprzył, że zamiast narzekać masz się za siebie wziąć żeby za 10 lat być w innym miejscu xD Do takich osób nie dociera, że to niemożliwe dla typowego przegrywa. Mając 25 lat i nie robiąc żadnej z wymienionych wcześniej rzeczy nie masz nawet promila szans, żeby było lepiej, bo nie masz fundamentów. Nigdy nie miałeś.
Nigdy nic z nikim. I tak już zostanie.
#przegryw #s----------e #samotnosc #depresja #fobiaspoleczna
źródło: 1000031452
Pobierz@BigBang2: To chyba dawno musiało tak działać bo mnie 5 lat akademika nie odmuliło.
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@mr-dawid:
Brak normalnej młodości ryje banie na całe życie. Brak pierwszej miłości, przytulania, pierwszych pocałunków, brak zbliżeń keksualnych. Później to jak w książce:
źródło: 1000031472
PobierzTo by nic nie dało, geny = wszystko
źródło: images
Pobierz@Synco: bo tu chodzi o to zebys zapie*dalal u ojca oskarka za psi pieniądze żeby on nadal miał pieniądze na imprezowe, lekkie życie i żebyś przygarnął kiedyś karynke która zalał
Wszystko to co da się zrobić samemu możesz zrobić już od jutra.
Co cię powstrzymuje aby znaleźć lot za 200zł w dwie strony do np. Hiszpanii? Na 2-5dni?
Potem komunikacja publiczna i ładujesz z namiotem na plaży gdzieś nad morzem. A to wszystko za 1000zł.
Język nie jest potrzebny a 1000zł możesz uzbierać.
Nie masz fundamentów, to nie będziesz teraz w to zajebisty,
Komentarz usunięty przez moderatora
Jak to ma się do tego, że op po prostu nie przeżył młodości (?)
Tych straconych momentów już nigdy nie nadrobi, nie nadrobi posiadania znajomych i przyjaciół, pierwszej nastoletniej miłości. To