Ponownie przyszedł już czas na podsumowanie mijającego (słusznie) roku. Moje plany zostały szybko zweryfikowane przez styczniową kontuzję odcinka lędźwiowego, a konkretnie przepuklinę l4-l5 która objawiła się podczas rozgrzewkowej serii na sumo DL. Dodatkowo mój bark też platał mniejsze i większe figle, co nie poprawiało sytuacji.
Pierwsza połowa roku minęła pod znakiem larssen/floor/legs on bench BP, lekkich high bar SQ i podobnych wariacji, a także całej masy pracy nad stabilizacją
@VoiDancer: Pewnie zapowiadał się ciekawy dzień/trening, a tu tak się z-----o ( ͡°ʖ̯͡°) kuwa jak patrzę na te filmiki czy inne raporty z kontuzji mniejszych czy większych to serio myślę, że powinienem się zgłosić do jakiegoś trenera żeby czasem się nie połamać (・へ・)
@michu13: akurat tu czasem żaden trener nie pomoże; jak widzę po klientach to często kontuzja to jakieś albo odwodnienie, niedojedzenie, nie dospanie, złe ocenienie bolesności, albo ze typ dzień wcześniej znosił wersalkę po schodach, zmiana sprzętu lub inne cudo i przeliczenie się z dyspozycją danego dnia.
Zaraz nowy rok, nowy ja czy coś tam. Tak czy siak warto mieć jakiś punkt odniesienia, żeby widzieć że nasz trening na siłowni daje jakieś efekty. Pomimo iż amatorsko trenuje w kierunku trójboju, fajnie też obserwować zmieniająca się w czasie sylwetkę. A zatem na zakończenie tego roku zostawiam zdjęcie poglądowe na luzie i z lekką napinką bo pozowaniem tego nie nazwę :D Światło naturalne, zdjęcie z rana po przebudzeniu, waga 79kg. #
Dziś ostatni tryhard na BP w tym roku. Chciałem chociaż spróbować 140 ale niestety jeszcze zostałem pokonany. W przyszłym roku to już musi siąść na początek wrzucam 130 które chyba powinno nie zostać spalone, chociaż pauzą mogłaby być dłuższa (czekam na opinię ekspertów) #mikrokoksy #mirkokoksy
Małe #chwalesie bo wpadł PR na repy w sumo DL (więc mam nadzieję że 1RM też urus), a konkretnie. 200x5 ciągle na masie własnej 79kg. Miękkie kolana, szczególnie przy ostatnim repie, ale nie będę dla siebie zbyt surowy, bo i tak planowo miało być 185x5 :) #mikrokoksy #mirkokoksy
Mirki, a kto to nas odwiedził? Toż to słynny klaun akrobata, Krzyżtof Pajackowski. Plusujcie tę dumę narodową, a wszystkie wasze fikołki logiczne będą miały lądowanie z telemarkiem, a kto wie, może i skarb państwa zacznie was dotować.
Małe #chwalesie bo wczoraj wleciało 130@78kg w BP z pauzą i to lżej niż myślałem. Nawet nie myślałem że podejdę pod ten ciężar więc nawet nie nagrałem, ale szło tak dobrze że postanowiłem iść za ciosem. No i najważniejsze - bark nie daje o sobie znać, czyli mogę progresować. Kończy to też mój blok powrotowy po kontuzji barku oparty o nieco zmodyfikowany greyskull dla początkujących. Czyli w sumie 2 PRy
Na fali popularnego ostatnio tematu ( ͡°͜ʖ͡°) chciałem tylko powiedzieć, że sam niedawno dorobiłem się ostrzejszego uczulenia na białka mleka krowiego w związku z czym musiałem poszukać alternatyw dla typowych odżywek białkowych. Postanowiłem spróbować KFD Vegan Protein 80 (karmel) i powiem szczerze jestem totalnie zaskoczony na + bo jeśli chodzi o względy smakowe jest to NAJLEPIEJ SMAKUJĄCA odżywka jaką miałem okazję próbować. Nie jestem ekspertem, więc
@VoiDancer: Spożywam to białko i jest super. Dla mnie o wiele smaczniejsze od zwykłych. Co do przyswajalności białka roślinnego to jest ono gorsze niż to pochodzenia zwierzęcego ale tragedii nie ma. Można założyć że białko sojowe jest o 20% mniej wydajne https://youtu.be/hJNF2_dCWkg
@pansterydziasz kiedy ktoś po raz ósmy jednego dnia pyta czy to normalne że po białeczku czuje się jak książe po garnku grochu i czy jak zmieni smak na karmelowo-bananowe to będzie lepiej.
Dzisiejszy trening w pigułce: - jadę na siłownię - na miejscu orientuje się że zapomniałem ciuchów - wracam się wracamy do punktu 0 i zabawa od nowa - udaje mi się rozpocząć od przysiadów - wjeżdża seria główna
Robię #pokazforme bo w sumie jeszcze nie robiłem, a aktualnie jestem w połowie dwumiesięcznego planu, którego celem jest bezpieczny powrót do PRów a następnie przygotowanie do ich przebicia. Zmagam się z kontuzją prawego barku / rotatorów i jest to trudny i nawracający temat, ale robim co możem i powoli do przodu. Obecna waga w zasadzie wróciła do wagi sprzed nawrotu kontuzji i wynosi 78kg. W sumie to też moja maksymalna
Ponownie przyszedł już czas na podsumowanie mijającego (słusznie) roku. Moje plany zostały szybko zweryfikowane przez styczniową kontuzję odcinka lędźwiowego, a konkretnie przepuklinę l4-l5 która objawiła się podczas rozgrzewkowej serii na sumo DL. Dodatkowo mój bark też platał mniejsze i większe figle, co nie poprawiało sytuacji.
Pierwsza połowa roku minęła pod znakiem larssen/floor/legs on bench BP, lekkich high bar SQ i podobnych wariacji, a także całej masy pracy nad stabilizacją
źródło: IMG_20231230_141030
Pobierz