Dowody logiczne wymagają nie tylko poprawnego wyniku ale i poprawnego rozumowania. Fajnie, jakby miały zastosowanie pragmatyczne. A tu takie prostackie "splendid isolation"...
Kiedy młynarz ma w swoim młynie kota, to jasne jest, że kot ów myszy łapie dla siebie (tylko i wyłącznie i nigdy inaczej). I głupim byłby młynarz, który łaziłby po wsi i chwalił się, że kot z wdzięczności dla niego te myszy




















Reszta może narzekać, marudzić. Ale dopóki sama się nie dokłada do rozwoju kraju, to musi cierpieć.
Ale to trochę jak z tym czwartym miejscem na olimpiadzie... Jest świetnie, ale nie podium.