Auto porobione, wiadomo na dobitkę, ale można jeździć aż nie padnie, nawet oleju nie bierze.
Przyjeżdża pierwszy umówiony klient z jakimś "mechanikiem", oglądają pół godziny i typ do mnie, że da mi 2k pod warunkiem, że mu napiszę oświadczenie, że jak się coś zepsuje w ciągu pół roku to mu naprawie xD
Przyjechał

















Po montażu ten nowy miał napięcie 12,1V na co sprzedawca powiedział że jest to jeszcze dopuszczalna wartość.
Po nocy akumulator rano miał 11,7V … Czyli znowu poniżej 12V , wiadomo że było -14 na dworze ale czy taki akumulator jest wadliwy? Czy trzeba go po prostu