Co się wczoraj o------o to ja nie. Niech to będzie przestroga dla was. Pisałem z 18lvl na Tinderze, rozmowa się kleiła. Zaproponowałem w końcu spotkanie do którego doszło. Pochodziliśmy po parku, zjedliśmy nawet kebsa. Raczej takie gadanie o pierdołach. Tegoroczna maturzystka. Zaczął padać śnieg i wyskoczyla z tekstem, że ma ochotę na jakiś film w scenerii zimowej. Śmieszkowałem, że może opowieści z Narni. Ona na to, ze Lśnienie jakieś by wolała. I czy bym wpadł
@ChwilowaZielonka: krzyczenie na całą siłownie yyyyyyyyyyyyyyyy aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa uuuuuuuuuuuuuuu paaaaaaaaaaaaaaa yyyyyyyyyyyyyy jak jakaś małpa nie wiadomo dlaczego bo potrafi to robić bez tego krzyczenia godowego jest strasznie w---------e
Też tak macie, że nie jesteście wstanie grać w gry? #pytanie szczególnie do osób dorosłych ~25-30 lat. Włączam grę na 15 minut i mi się nudzi. To nie to samo, co byłeś gówniakiem 10 lat i byłeś podjarany, bo od samochodu oderwało się koło. Lepiej się wczuwałeś, bo gówniaki mają taką właściwiość, że ciężej im odróżnić świat wyobraźni od świata realnego. Ehh. Dorosłość. #zalesie #gry #
Z zawodu jestem programistą. Sporym problemem w naszej branży jest wypalenie zawodowe. Nie da się ukryć, ze po kilkunastu latach kodowania, praca nie daje już takiej satysfakcji jak kiedyś.
Ludzie radzą sobie z tym problemem na różne sposoby, dla mnie ciekawym rozwiązaniem jest zamieszczanie w aplikacjach tzw. easter eggów - zabawnych niespodzianek dla użytkowników.
Jednym z moich ulubionych pomysłów jest wyświetlanie użytkownikom raz na kilka miesięcy ogromnego, czarnego kutasa. Każdy tego kutasa widzi, ale
@Atreyu: onlyfans to Święty Graal niektórych kobiet. Mogą bezkarnie pokazywać dupę, zarabiając na tym co mają za darmo od natury, jednocześnie nie ponosząc ryzyka i kosztów jakie były związane z obcowaniem cielesnym z obcymi facetami co przed erą technologiczną było nieodzowną częścią tego biznesu. Czyli mieć ciastko i zjeść ciastko w końcu ziściło się w rzeczywistości. Kobiety wniebowzięte.
Pisałem z 18lvl na Tinderze, rozmowa się kleiła. Zaproponowałem w końcu spotkanie do którego doszło. Pochodziliśmy po parku, zjedliśmy nawet kebsa. Raczej takie gadanie o pierdołach.
Tegoroczna maturzystka. Zaczął padać śnieg i wyskoczyla z tekstem, że ma ochotę na jakiś film w scenerii zimowej. Śmieszkowałem, że może opowieści z Narni.
Ona na to, ze Lśnienie jakieś by wolała. I czy bym wpadł