W przeciwnym razie jedziemy w Węgry.
"Niemowlęta z ukraińskiego sierocińca? To ja poproszę jedno"

Przynosili kolejne dzieci, od dwumiesięcznych po dwuletnie, aż zapełnili wszystkie fotele. Widok tych maluchów, w zimowych kombinezonach, w pozycji półsiedzącej, rozdzierał mi serce.
z- 97
- #
- #
- #
- #
- #

















Nie za bardzo rozumiem co takiego złego @anibu napisał.
Adopcja to normalna rzecz. Imho lepiej dla dziecka jeżeli trafi do rodziny zastępczej niż do sierocińca.