1. Kończysz pracę, odbierasz dziecko z przedszkola i jedziesz do domu.
2. W drodze do domu widzisz że jakiś debil w czerwonej Hondzie próbuje wyprzedzić ciężarówkę.
3. Hamujesz żeby wpuścić debila.
4. Debil w Hondzie orientuje się że przed ciężarówką jedzie jeszcze inny samochód i się nie wyrobi.
5. Życie Hondziarza jest najważniejsze wiec wykonuje on manewr PIT na jadącym przed ciężarówką samochodzie.
6. Manewr się udaje, Hondziarz bezpiecznie się chowa a 'zamulaczka' sprzed ciężarówki zostaje zepchnięta
2. W drodze do domu widzisz że jakiś debil w czerwonej Hondzie próbuje wyprzedzić ciężarówkę.
3. Hamujesz żeby wpuścić debila.
4. Debil w Hondzie orientuje się że przed ciężarówką jedzie jeszcze inny samochód i się nie wyrobi.
5. Życie Hondziarza jest najważniejsze wiec wykonuje on manewr PIT na jadącym przed ciężarówką samochodzie.
6. Manewr się udaje, Hondziarz bezpiecznie się chowa a 'zamulaczka' sprzed ciężarówki zostaje zepchnięta












Jeśli nie chcę tańczyć, stawać na głowie i lepić garnków, to jedyną sensowną opcją (poza może pracą) na spotkanie jakiejś dziewczyny jest tinder.
No i tak sobie klikam i klikam, i albo trafiam na alkoholiczki, pacjentki szpitala psychiatrycznego, albo na narcystycznie zapatrzone w siebie osoby. Ani me, ani be, ani kukuryku. Dosłownie "zabaw mnie".
To