Kiedyś Krzysio Stanowski sprzedawał nam niezależność, ostrą krytykę władzy i pogardę dla medialnych pachołków. Dziś ten sam człowiek publicznie wygładza każdy zakamarek Batyra, uśmiecha się na zawołanie, chwali autentyczność i zadowolony kiwa głową.
Z dziennikarza, który miał być niewygodny dla każdej władzy, zrobił się wygodny fotel. Z faceta, który kiedyś wyśmiewał propagandę TVP, zrobił się jej nowa, bardziej przebiegła wersja. Tylko zamiast Wiadomości o 19:30 mamy Kanał Zero i










































źródło: Dwa_tory_schemat_liczba_torow-1024x726
Pobierz