Powiedzcie że odebrało mi rozum, ale polubiłem dżordża w tym sezonie, dobry zadymiarz i obecnie jedyny brytol z jakimiś tam jajami, może talib ale coś sie dzieje przynajmniej dzieki niemu #f1
@Gorgonka: ja generalnie próbowałem drobiazgowo odtwarzać w głowie opisy, co czasem było męczące. Z audiobooków z kolei nie korzystam, nie potrafię, nie mogę, nie cierpię... wszystko sprowadza się do tego, że zdecydowanie wolę chłonąć książki wzrokiem :)
@solejukowski Z tego co kojarzę, Goldsworthy ma jeszcze serię powieści "City of Victory", ale nie ma polskiego wydania (sprawdziłem właśnie na LC i faktycznie nie ma jej u nas). Historyczne książki to klasa sama w sobie, można tylko domyślać się, ile pracy w nie wkłada, a właśnie na naszym rynku wyszła kolejna, "Orzeł i
@7uras: czytałem dwie - o Arthasie i Sylvanas. Warstwa fabularna w obu jest ciekawa, w obu przypadkach mamy do czynienia z drogą i przemianą bohaterów, ale styl obu książek moim zdaniem pozostawia wiele do życzenia. Są dość infantylne, może nastoletni czytelnik odebrałby je inaczej, ale trącą przez to grafomanią. W dodatku książka o Arthasie dla osób bez znajomości gry może być niezrozumiała, co tez plusem nie jest. Dało się to
Dawno temu uważałem Arthasa za postać tragiczną jak w dramacie Szekspira. Po części tak jest ale nie do końca. Blizzard od samego początku hintuje nam że ten Arthas wcale nie jest najlepszym paladynem duszą i sercem. W drugiej misji chce wyrżnąć Orków za co dostaję burę od Uthera - jesteśmy paladynami, nam nie przystoi zemsta. Not vengeance but justice W Stratholme nawet nie słucha Uthera (musi być inne wyjście). Arthasowi nie chodzilo o
@Skorvez_957_: a ja uważałem Arthasa za postać tragiczną kiedyś i uważam go za taką postać nadal. W zeszłym roku czytałem książkę "Arthas. Przebudzenie Króla Lisza" - to nie było to samo, co poznawać tę historię 20 lat temu (ile???), a sama książka miała paskudnie infantylny styl, odzierając historię z mroku i dramatu, to jednak co do samej postaci Arthasa nadal uważam, że to tragiczny idealista. Idealista jednocześnie podatny na sugestie,
@Skorvez_957_: tak, co do tego pełna zgoda. Chodziło mi o to, że przy odpowiednim "prowadzeniu" z takiej postaci może wyrosnąć ktoś, jak Luke Skywalker, a nie jak jego przeciwieństwo, Anakin. Oczywiście, że Vader i Arthas to postaci bardzo podobne. Z tymże jeden otrzymał odkupienie, drugi nie. Arthas przegrał wszystko.
Brakuje mi tego typu historii w najnowszym lore. Pisarstwo więcej skupia się na kosmologii i marvelowskim przedstawieniu światów
Wyszedł ostatnio film o Wojtku #szczesny i jakoś rzuciły mi się w oczy negatywne opinie, że płytki, że nudny, że bez dramaturgii. No to postanowiłem obejrzeć, bo samą postać, jako sportowca, zawsze uważałem za ciekawą. Bliźniaczych produkcji o Lewandowskim, czy Błaszczykowskim jeszcze nie oglądałem, ale po tym filmie zamierzam. No i kurczę... jeśli chodzi o film o Szczęsnym, to mam odmienne zdanie.
w większości kompletnie odklejeni od rzeczywistości
potem to dziecko wyrasta i rozumie co ten jego idol robi poza piłką i wszystko się kończy
@matematykUK: w większości - zgoda, są odklejeni od rzeczywistości. Czy w tym konkretnym przypadku? Nie powiedziałbym. Oczywiście, twoja, czy moja rzeczywistość wygląda inaczej, niż rzeczywistość dowolnego piłkarza z topu - nasze roczne zarobki to dla takiego sportowca dniówka, góra tygodniówka. Trudno z tym w ogóle polemizować. I
@michalxd21: nie widziałem twojego wpisu :) Ale tak, zgadzam się z zarzutami, jeśli chodzi o sam film. Jednych wątków było za dużo, innych za mało, ale może, jeśli Szczęsny to autoryzował, pokazano tyle, ile sam pokazywany chciał pokazać. Też chętnie bym posłuchał więcej na tema reprezentacji, Nawałki, Sousy, czy Michniewicza. Skoro potrafił dowalić ojcu, mógł też i tutaj coś powiedzieć. Ale może wszyscy oni nie byli tak istotni z punktu
z tego co napisałeś nie będzie za dużo o konflikcie papa-syn, a szkoda
@Sylwiusz89: trochę było. Było też przedstawienie bodaj kluczowej sytuacji dla całej relacji, w dodatku sytuacja była przedstawiona z obu stron - wypowiedział się Wojtek oraz Maciej. Było też podsumowanie przez Wojtka słowami w stylu "moja rodzina jest kompletna i nie ma w niej Macieja Szczęsnego". Więc temat, jeśli został nawet spłycony, na pewno nie został zamieciony pod dywan.
Ostre słowa, ale chyba tam poszło o Marinę co Wojtek wybrał ją do dalszego życia, a papa uważał, że jej tylko na jego $$$ zależy.
@Sylwiusz89: nie chciałem streszczać całego filmu scena po scenie, ale tak, motyw dziewczyny wyszedł na pierwszy plan. Przy czym w filmie Maciej nie wypowiadał się o Marinie negatywnie, a po prostu według Wojtka okazał całkowity brak zainteresowania dziewczyną, jednocześnie (co Maciej w filmie sam potwierdza)
75% firm w Polsce nadal nie ma strony internetowej.
W 2025. Serio.
@CwanyKot: bo nie potrzebują. Serio. Tak samo jak nie wszyscy potrzebują logo i strategii za dziesiątki tysięcy. I mówię Ci to ja, człowiek, który zajmuje się takimi rzeczami.
Robię strony za darmo - żeby małe firmy też mogły wyglądać dobrze
Rozmowy z AI miały dać mu spokój. Dały mu coś innego utratę siebie. Historia Eliasza, człowieka, który coraz bardziej ufał sztucznej inteligencji, aż przestał odróżniać własne myśli od jej odpowiedzi. To opowieść o samotności, uzależnieniu od technologii i o tym, że najważniejsze rzeczy w życiu
Jak ja się cieszę, że dane mi było urodzić się w czasie kiedy Peter Jackson se postanowił, że "a pierdykne se Władcę pierścieni". To jest takie złoto, że ja nawet nie. To się w ogóle nie zestarzało. Ja to oglądam i wiem co się stanie i dalej se oglądam. I dalej jestem zaangażowany w tę opowieść.
Jacksonowi to powinni Nobla jakiegoś dać. Albo piramidę zbudować i będzie to ósmy cud świata.
@Mega_Smieszek właśnie dlatego uwielbiam kulisy powstawania tej filmowej trylogii i wszystkie smaczki z produkcji. Bo to nie jest tak, że Jackson pomyślał sobie "a se pierdykne Władcę Pierścieni", ale facet dosłownie stanął na głowie i góry przenosił, by te filmy powstały w takim kształcie :)
Ambrosius Bosschaert, "Martwa natura z kwiatami" 1614, olej na blasze
Ambrosius to klasyk martwych natur z Holenderskiego Złotego Wieku i wygląda na to, że miał oko do kompozycji florystycznych. W dużym stopniu zapoczątkował nurt martwej natury, w którym kwiaty są głównym obiektem a nie elementem kompozycji. Mam wrażenie, że malował z wyobraźni lub mając za wzór pojedyncze kwiaty. Rośliny widoczne na tym obrazie kwitną w okresie od wczesnej do późnej wiosny i
@KubaGrom: w pierwszej chwili myślałem, że gdzieś zaszła pomyłka, bo podpis wygląda niemal identycznie, jak monogram Albrechta Durera, ale mi się daty nie zgadzały ( ͡°͜ʖ͡°) Tu pod oknem po prawej stronie.
@srgs: na rynku pracy w grafice zawsze było mnóstwo patologii. Nic nowego. Oczywiście są miejsca dobre, godne polecenia, ale dostać się do takiego miejsca jest bardzo trudno.
to przecież żadna praca.
@mk321: Na długo przed erą AI takie podejście też nie było rzadkością. Teraz jest to po prostu bardziej uwypuklone. "Dziwnym trafem" firmy z takim podejściem tkwią stale w jednym miejscu i przez lata się nie rozwijają, a
ogólnie mini IT, graficy itp w takich januszeksach to potezny rak i "to nie jest prawdziwa praca" jest od wielu lat codziennością....
@MrAlpaka: tak, niestety. Moja pierwsza praca przed laty nosiła znamiona takiej "nieprawdziwej pracy" (i tak też była opłacana), bo prawdziwą pracę wykonywała ekipa drukarzy przy wielkich maszynach fleksograficznych piętro niżej ( ͡°͜ʖ͡°) Ale z perspektywy lat uważam, że wycisnąłem z tego romansu
Na zdjęciach widzimy jak Mistrz zakłada nowy medalion. Legenda głosi, że od MKiDN dostał też dwa miecze: żelazny na ludzi i srebrny na kiepskich showrunnerów.
Ja mam ogromny problem z odbiorem twórczości Pana Sapkowskiego. Świat (Wiedźmin) ciekawy, narracja ciekawa, cięty humor i świetne opanowanie języka, ogromna wiedza historyczna, znakomity warsztat. Uwielbiam fragmenty z bitwy pod Starymi Pupami, czy obrady pokojowe po zakończeniu wojny, ale... Gdy zacznie się drążyć, to nagle okazuje się, że to wszystko jest polepione ze wszystkiego, niektóre rzeczy trzymają sie na słowo honoru. Losowo wrzucane walijskie (i nie tylko) słówka, szermiercze terminy bez ładu
@tengo_razones wiadomo, że to nie są świeże teksty, ale nawet dzisiaj w zalewie byle jakości, bronią się z powodzeniem. Gdy czytałem te książki pierwszy raz, byłem zachwycony. Po prostu potem, gdy odkrywałem, jak powstawały, magia troche znikała.
Gra o Tron - Martin tez ciągnął zewsząd, co tylko mógł. Ale tez potrafił dać od siebie znacznie, znacznie więcej.
Właśnie takie odczucia zawsze miałem. Dodałbym jeszcze, że kompletnie nie potrafił wymyślić spójnego i wiarygodnego świata. Wszystko, to zlepek znanych mitologii. Elfy: check, krasnoludy: check, czarodzieje: check, itd, itp. Wszystko to pływa w nijakim sosie z różnych, wałkowanych na wszystkie sposoby
@FoolyKewly tak, w sumie trafne spostrzeżenie z tym, ze go to przerosło. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak wszystko na bieżąco lepił i dorabiał. Z tymże czy ta sytuacja spowoduje zawał u autora? Myślę, że nie - na polu literackim Sapkowski jest, zdaje się, spełnionym człowiekiem. Pieniądze, sława, autorytet... jak na miejsce z którego startował i jak na warunki, w jakich tworzył, drugiego takiego raczej u nas nie będzie :)
@Anjay: fryzjerem nie jestem, ale moim zdaniem w tej fryzurze tkwi sekret jego talentu ( ͡°͜ʖ͡°)
A tak na serio, bardzo ładnie gra, jeśli w ogóle można to granie określić słowem "ładnie". Bardzo podoba mi się jego ekspresja, która doskonale współgra z frazowaniem. Nie wiem, na ile jest to wyćwiczone, a na ile po prostu tak "czuje", ale trzymam kciuki za zwycięstwo (。
#f1