Jeśli to faktycznie podróbka (reakcje alergiczne mogą wystąpić przy oryginalnych kosmetykach a nawet lekach) to allegro może odpowiadać nawet z kodeksu karnego :)
Żeby to potwierdzić trzeba taki produkt przebadać - koszt dla jednej osoby spory, ale jak się kilku mirków złoży to nie będzie to żaden problem.
Jak w toksykologii/mikrobiologii coś wyjdzie to razem z screenami negatywów












Moja teoria - ktoś 10 miesięcy temu faktycznie kupił tego laptopa ale były z nim problemy (uszkodzony RAM?) - lapek się resetował/wieszał i został zwrócony i przeleżał te 10 miesięcy na magazynie zwrotów. Ktoś w końcu się nim zajął, usunął usterkę i laptop trafił do Ciebie.
Minęli się z
A co do informacji - co by to zmieniało? Wymienili uszkodzony element, laptop działa, jak nie trafił do serwisu producenta to w zasadzie musiał to być problem z RAMem