Problem polega na tym, że strona polska zbyt długo pozwalała opowiadać o własnej pomocy językiem magazynowego sprzątania, a nie strategicznego wkładu w bezpieczeństwo Ukrainy i Polski.
A jak miał brzmieć przekaz do opinii publicznej? Jakby Polak usłyszał, że Polska oddaje za darmo najlepszy sprzęt wojskowy to trzask dup byłby słyszalny na Kamczatce. Racja stanu wymagała tłumaczyć Polakom, że oddajemy szmelc.










źródło: 1000025031
Pobierz