Minął prawie miesiąc, a ja nie wiem czy jeszcze żyje. Każdy poranek to dla mnie walka z demonami aby jakoś wstać i móc zająć się córką i przetrwać to piekło na ziemii.. Mimo to daje rade, a młoda rośnie radośnie - zjedliśmy nawet pierwszą marchewkę :)
Czas raczej nie leczy ran, bo z każdym dniem jest coraz gorzej. Tęsknota rozrywa serce i myśli. Najbardziej boję się dzisiejszej wigilii i świąt - był
Czasami sobie myślę, co myśli mój brat patrząc na mnie z góry, jeśli jest. Jak ocenia moja osobę, to co robiłem, moje próby, moją walkę. Brat, bo mama czy ojciec to wiem co by myśleli i co by mi powiedzieli, ale on jest zagadką. Do końca był, do końca nie dał po sobie nic poznać. Twardy huop z niego był, mogłem na niego liczyć zawsze po śmierci ojca, mama też. Ale nawet
@noname3004: To jedna z wielu, które przeżyłem, przeżyłbyś śmierć ojca w wypadku? Albo matkę umierającą Ci na rękach na nowotwór? Albo patrzeć przez rok jak bliska osoba umiera na raka finalnie umierając w konwulsjach w pokoju obok, trzymając Cię za rękę i mówiąc "trzymaj się"? To jest okrutnictwo, którego nikt nie pojmie.
Mireczki, doceniajcie małe rzeczy! Uwielbiam przeglądać zdjęcia rodzinne przy kieliszeczku gorzołki z moimi rodzicami.
Wczoraj wpadłem do nich po pracy, pograliśmy w karty, mama zrobiła kanapeczki i grzańca. Rodzice są już po 70-tce, dlatego staram spędzać się z nimi relatywnie dużo czasu. Dzisiaj mój tatuś pomimo wieku, dalej chodzi na siłownię, latem chodzi do miejskiego parku na drążki. Podciąga się, robi dipy, muscle upy - ogólnie jest taką "atrakcja" w moim mieście jeśli
@chalwaklb: fajna sprawa i super że tata ciągle się rusza. ja właśnie takich nawyków nie wyniosłem z domu (chociaż tych złych rzeczy w domu też nie miałem więc wyszło na 0 xD) Ale od kilku lat z żoną staramy się aktywnie spędzać czas, od kilku lat biegam a od września jeszcze doszła siłka i basen z synami (uczę się dopiero pływać xD) mam nadzieję że dzieci wyniosą aktywność fizyczną z
Nieironicznie mówiąc to taka robota idealnie wpisuje się w mój charakter, bo ja bardzo lubię dwie rzeczy - jeździć oraz nic nie robić. Serio, jak jazdę pewnie większość z was lubi, tak mało kto zrozumie, że ja w swoim życiu czerpię satysfakcję z nic nie robienia. Ja w domu potrafię przeleżeć kilka godzin patrząc w sufit z pełną świadomością tego co robię i jednocześnie dobrze się przy
@sikpi: Jakbym o sobie czytał, nienawidzę jak ktoś mi p------i nad uchem i chyba trzeba będzie niedługo wrócić za kółko gdzieś daleko za granicę bo już mnie wkurza to narzekanie ludzi wokół. Dyspozytor kontakt trzy razy w tygodniu i gitara. Ileż to nerwów i kłótni - jesteś w domu to źle bo rodzinie wszystko przeszkadza, jesteś za domem to źle bo Cię nie ma przez parę tygodni. A tak siedzisz
wbijam za 2 dni 30 lvl to były moje cele do 30 roku życia:
-wyprowadzić się od rodziców (udało się na 25 lvl) -przestać bać się wychodzenia z domu i ogólnie ludzi (udało się na 23 lvl) -kupić auto co mi się podoba z wyglądu (udało się na 29lvl) -zamieszkać zagranico (udało się na 25 lvl, ale wróciłem mając 28 lvl)
wy wszyscy nie rozumiecie że michaił biauek jest wściekły i rozjuszony za to wszystko i ma jeden przycisk naciśnie usuń i wszyscy znikniemy czy wy tego nie widzicie
Niestety ten wpis jest najgorszy ze wszystkich ale czuję się zobowiązany dla użytkowników którzy nas wspierali aby dokończyć historię..
Nie udało nam się, moja żona przegrała walkę z chorobą odchodząc w wieku 30 lat na moich rękach.. teraz jakoś trzeba przeżyć ostatnie pożegnanie i potem próbować stanąć na nogi dla córki.
Serdecznie dziękuję jeszcze raz za okazane wsparcie, pomoc i modlitwę. Szczerze to docenialiśmy.
Doszedłem do wniosku, że IBS/SIBO/IMO to jeden wielki scam gastrologów na pacjentach. Po to żeby w kółko bulić i chodzić do nich po recepty na Xifaxan i Neomycynę, albo co gorsza inhibitory pompy protonowej (jeżeli ktoś ma problem z refluksem czy zgagą), czyli leki, które albo pomagają krótkoterminowo/doraźnie, albo wcale xD Z mojego doświadczenia i obserwacji jest 5 głównych faktycznych przyczyn przewlekłych problemów z układem pokarmowym, tj. zaparć, biegunek, gazów, wzdęć, różnych bólów,
@Lolenson1888: mam IBS, ale leków praktycznie nie biorę... lekarz zalecił zmianę diety (kilka wykluczeń pomogło), powalczenie ze stresem (nastąpiła słynna zmiana pracy), a leki dał doraźnie, żeby uspokoić na wejście jelita. I faktycznie, jak się pilnuję to nie muszę łykać tabletek
Wpadłem na pomysł, gdzie co miesiąc będę wybierał spółkę, bez żadnej analizy i wrzucał nią 500-100zł - oczywiście idąc alfabetycznie od A do Z. Jedyne czym będę się sugerował to nazwa oraz czy mi się podoba logo i tyle. Jestem ciekaw czy takim sposobem wyjdę lepiej na plus niż rozsądne inwestowanie rok do roku. Projekt planuję co najmniej na wypełnienie całego alfabetu,
@nowszyja: Psiarze terroryzują cały kraj, a normalni ludzie im ulegają. Sam ostatnio pytałem pracownika hotelu dlaczego nie upomną właściciela psa który biegał po lobby barze i zlał się na podłogę. Powiedział mi że ostatnio jak upomnieli innego psiarza to nagrał o nich filmik a oni zostali zasypani hejtem w komentarzach. To są chorzy ludzie. Masz przykład tutejszych psiarzy typu Casuel albo przemek-ja, wczoraj cały dzień naśmiewali się że śmierci tego
@nowszyja: państwo skapitulowało przed "psiarzami", tylko nie w rozumieniu "właścicieli psów", a kilki policyjnej. Gdyby chłop był zwykłym Januszem, to by miał problemy już po pierwszym razie, a tak to koledzy "w wymiarze sprawiedliwości" zamietli sprawę pod dywan.
Ciężko jest biegac o 6 musisz siedzieć w busie dojeżdżającym rano do kolchozu. @Fattek moze i tak ale jesli wszystko jest jednakowo gówniane to wiele nie zmieni.
#20latwykopu
źródło: untitled
Pobierz