Wpis z mikrobloga

  • 200
@Besalama: to jest oczywiście żart, ale jest w nim głębszy sens. Jedną z technik planowania pracy własnej jest "zjedzenie żaby", czyli zrobienie najmniej przyjemnego/najistotniejszego zadania na samym począteczku dnia pracy. W ten sposób człowiek naprawdę buduje w sobie poczucie ulgi, bo "najgorsze g---o za mną, to teraz już z górki". Robiłem to wielokrotnie i jest dosłownie jak w przypadku biegania o 6 rano z obrazka. :D
  • Odpowiedz
  • 50
Ciężko jest biegac o 6 musisz siedzieć w busie dojeżdżającym rano do kolchozu.
@Fattek moze i tak ale jesli wszystko jest jednakowo gówniane to wiele nie zmieni.
  • Odpowiedz
@Fattek moze i tak ale jesli wszystko jest jednakowo gówniane to wiele nie zmieni.


@humun: hah, to prawda. Choć z własnego doświadczenia wiem, że nawet gównianą pracę można stopniować od "najgównianszej". xD
  • Odpowiedz
@Besalama: Nie ma nic fajniejszego i przyjemniejszego niż poranny bieg w ciszy i spokoju w drugiej strefie. Problem w tym, że większość osiąga 4 strefe po zawiązaniu butów dlatego tak nie znoszą biegania.
  • Odpowiedz
@Besalama: równy tydzień temu pierwszy raz w życiu musiałem iść biegać o 5:20 i... Było naprawdę przyjemnie xD niesamowicie stawia to na nogi, planuję w przyszłości częściej tak wychodzić, polecam każdemu nie zdecydowanemu sprawdzić :-D
  • Odpowiedz
@RybstonPonte: coś w tym może być bo jak auto zostawiłem u mechanika i musiałem jeździć rowerem do pracy to faktycznie zupełnie inaczej się człowiek czuje po takiej aktywności z rana
  • Odpowiedz
@humun o 6 to już Polacy są w kolchozie i dawno już klepią.

Ogrom mężczyzn w tym kraju wstaje juzno 4 rano żeby dojechać do pracy która niszczy ich zdrowie do końca.

Jak myślisz dlaczego malo ktory Polak dożywa emerytury?
  • Odpowiedz
@Fattek: Czasem tak robię i może nie działa to na zasadzie, że reszta obowiązków wydaje się lżejsza (a może działa, tylko nie zwróciłem uwagi), ale na pewno dodaje endorfin i zwyczajnie daje ogromną ulgę :)
  • Odpowiedz
@Pasterz30: Kolega który biega regularnie twierdzi że to znaczy że ma się zbyt wysokie tętno podczas biegu. Jak się nie przekroczy jakiegoś progu, bodajże 140 to wtedy właśnie po bieganiu ma się energię ( ͡° ͜ʖ ͡°). Natomiast ja też miałem zawsze zmułę po bieganiu i teraz tylko robię szybki spacer 30 minut i faktycznie ma się więcej energii przez cały dzień.
  • Odpowiedz