Ja nie wiem gdzie ci wszyscy lekarze będą pracować za 10 lat. W samej Warszawie studia co roku kończy już prawie tysiąc osób a miejsc stażowych jest 500. Część studentów nie ma gdzie odbywać stażu i jest przymusowo wysyłana do innych województw. Na rezydentury też nie ma miejsc, bo jest za mało szpitali. Najbardziej szkoda młodych co teraz studiują albo dopiero planują iść na studia. Idą na prawdę CHUDE czasy dla większości

Bipolar-




