Wpis z mikrobloga

Byłem u lekarki, wizyta 10 minut, z czego 7 minut to była cisza bo pi$da coś tam sobie w komputerze wpisywała nie patrząc na mnie. Zadała mi pytanie boli co i po co przyszedł? Czy biorę leki?
Zadała 5 pytań reszta czasu to niezręczne milczenie i patrzenie jak babsztyl wpisywał coś w komputer. 3min wywiad, 5 min. mierzenie ciśnienia jakby kuzwa w tych czasach nikt ciśnieniomierza za 15 zł w domu nie miał...

Koszt wizyty 300 zł za 15 minut. Gdy minęło 15 minut babsztyl wstał z krzesła i stanął obok drzwi aby dać mi znać że mam wypieralać.

Urwisko w trakcie specjalizacji, wiek około 27 lat, zaraz po studiach, zarabia 300 zł za 15 min.
300×4=1200 zł na godzinę
Pracuję 5h w ciągu dnia = 6000 zł zarabia na dzień
6000x20=120 000 zł na miesiąc.

Jak ma mniejsze obłożenie to popracuje 3h dziennie 1200×3×20= 72 000 zł. Tyle zarabia miesięcznie pracując 3 godziny dziennie , przyjmując 12 pacjantów dziennie.

Ja jestem pogramistą, po podatkach zarabiam 12k na rękę, wychodzi że zarabiam 75 zł za godzinę. Zapieralam w sprintach, ma być dowiezione na czas, codziennie spowiadam się przed szefem co zostało zrobione. Jestem nadzorowany przez scrum masterów i pięciu innych programistów którzy sprawdzają mój kod oraz zaniżają estymaty zadań, abym szybciej zapieralał na kołchoz.

Żeby lekarz zarabiał tylki 18k na rękę to dziennie zarabiałby 1000 zł, znaczy że przyjmowałby 3 pacjentów dziennie od każdego bierze 300 zł.

Czaicie że konował przyjmie 3 pacjentów dziennie, pracuje 45 minut dziennie, miesięcznie zarabia 18k do łapy.

Ale żaden lekarz nie przjmuje 3 pacjentów dziennie, mają od 20 pacjentów na dzień. Taki wypisywacz recept zarabia 100k na luzie.

Minimalna dla lekarza specjalisty będzie 21k w szpitalu i nikt za tyle nie będzie robił bo oni na wypisywaniu recept koszą minimum 18k.

Jednyny zawód który pozwala przeskoczyć z klasy niższej robotniczej do klasy wyższej milionerów jest lekarz.

Nawet aktorzy i piosenkarze nie zarabiają na koncertach tyle co lekarze. Aktor zagra w filmie raz na dwa miesiące dostanie 100-200k, a lekarz z palcem w doopie na papierkowej małpiej robocie kosi 100k w gabinecie na jednym etacie, a wiadomo że pracują jeszcze na teleporadach i w kilku przychodniach na raz.

Praca bez żadnego szefa, bez nadzoru, nie są rozliczani ze stawianych diagnoz, nie obchodzi ich to czy wyleczą pacjenta, wręcz przeciwnie chcą bez końca żeby ludzie ustawiali się do nich w kolejkach po świstki i recpety, zaświadczenia leczą żeby nie wyleczyć.

Ja jestem programistą magistrem 6 lat studiów lącznie 5 lata doświadczenia zawodowego, uczyłem się w sumie 11 lat zarabiam 18k brutto, 12k netto, 75 zł za godzinę. Mniej niż lekarz który ma 26 lat i skończył studia miesiac temu.

Hajs w medycynie jest ogromny i wcale ta robota nie jest super skomplikowana i odpowiedzialna, przyjmując 3h dziennie da się żyć na większym poziomie niż specjaliściw korpo, seniorzy, menagerzy.

Korpo to jest hodowla robaków, wyrobników niewolników, w korpo nie dorobisz się nigdy, awanse zależą od polityki, kolesiostwa tzw. netowrkingu, lizaniu doop oraz zapierodolu ponad normy.

Lekarz to znacznie spokojniejsza praca , z resztą więksość lekarzy to kobiety więc jak te studia i praca ma być skomplikowana skoro femoidy sobie radzą i stanowią większość na tych studiach, więc te studia są łatwe.

#medycyna #programowanie #praca #pracbaza #pracait #lekarz100k #lekarze #konowalposting #programista15k #studia #korposwiat
p0melo - Byłem u lekarki, wizyta 10 minut, z czego 7 minut to była cisza bo pi$da coś...

źródło: images

Pobierz
  • 120
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 58
@ordynarny_cham: To ich nowy sposób na pokazanie że pacjent jest robakiem, wyciąga taka urwa lekarska oscentacyjnie telefon i sprawdza w internecie... ale mówią że oni mieli trudne studia i zarobki 100k/msc im się należa.
To jest kuzwa niebywałe, te pi$dy po lekarskim to jest Mount Everest ego, femoidy po lekarskim to takie zadufane w sobie urwiska, uważają się za inteligentniejesze od inżynierów, opryskliwe urwiska, wieczna mina srającego kota, torebunia LV,
  • Odpowiedz
@p0melo: tak, z pewnoscia te 300zl co wpadlo do jej kieszenie to 100% zysku dla niej i nic nie dzieli z przychodnia, w ktorej byles xD to moze Ty dogadaj sie ze swoja firma, bo pewnie za Ciebie biora 500 dolarow dniowki a Ty dostajesz 500zl, jaki to problem?
  • Odpowiedz
U mnie ukradkiem sprawdzała W telefonie dawkowanie leku xD


@ordynarny_cham: u mnie normalnie wpisała w internet i mi czyta na głos xD a ja człowieku tak obstukany w temacie, że nic mi nowego nie powiedziała przez całą wizytę, bo nie chciałem iść do lekarza tylko mnie różowa namówiła
  • Odpowiedz
  • 37
@Defined: Lekarz uczy się raz, przy każdej zmianie pracy korzysta z tej samej wiedzy.
A taki korpo robak typu programista - nie dość że zmiana pracy wymaga przejścia 5 etapowej rekrutacji i pokonania 200 innych kandydatów, rozmowy rekrutacyjne są gorsze niż egzminy lekarskie - wiele etapów po kilka godzin, nie widomo o co zapytają, zero przejrzystości a na koniec nie wiesz czy odpowidziałeś z kluczem buca rekrutera....

Lekarz zmienia prace, negocjuje
  • Odpowiedz
@p0melo: nawet nie chodź do tych poniżej doktoratu. Jak im się nawet tego nie chciało zrobić, to są tam tylko dla łatwej kasy, a nie hy komuś pomóc albo ich to zainteresowalo.
  • Odpowiedz
wyciąga taka urwa lekarska oscentacyjnie telefon i sprawdza w internecie


@p0melo: U mnie się wstydziła i chowała telefon pod stołem ale widziałem jak wpisywała nazwę leku i sprawdzała maksymalną dawkę, ja akurat znam swoją chorobę i takie rzeczy jak maksymalna dawka to znam na pamięć, gorzej że tu przede wszystkim znaczenie mają skutki uboczne takiej terapii a tego chatpg nie zweryfikuje bo każdy reaguje trochę inaczej.
  • Odpowiedz
@p0melo: z każdym takim postem żałuję, że nie przymusilem się do medycyny, tylko jakieś głupie IT wybrałem :( też mam fajnie, ale nie te zarobki jednak :(
  • Odpowiedz
@p0melo: Przyznaj się, jaki problem miałeś z programowaniem, że poszedłeś po poradę. Pominąłeś to we wpisie więc się podpdytuje.
Bo inaczej to z jakiej paki dawałeś tag #programista15k? A może D--A CIĘ BOLI że ktoś zarabia tyle co TY i robi więcej niż TY i ma większą wiedzę niż TY ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ja jestem programistą magistrem 6 lat studiów lącznie 5 lata doświadczenia zawodowego, uczyłem się
  • Odpowiedz
@razdwatrzy55:
To jest właśnie to o czym mówię. Zawód lekarza to nie jest żadną tajemna wiedza. Wystarczy nie być debilem i mieć dostęp do jakiegoś medycznego AI żeby móc robić to co 80% lekarzy robi - wypisywać świstki.

Póki co jeszcze nie ma dobrego AI ale wyszło chatGPT Health i za rok czy dwa zacznie zamiatać rynek.

Ja jestem za tym aby lekarzom płacić jeszcze więcej i żeby limit przyjęć na
  • Odpowiedz
reszta czasu to niezręczne milczenie i patrzenie jak babsztyl wpisywał coś w komputer


@p0melo: To co proponujesz na ten czas, kiedy ona coś wpisuje? Czy jednak wolisz wtedy poczekać na korytarzu czy jak?
  • Odpowiedz
Lekarz uczy się raz, przy każdej

@p0melo: czlowieku, chyba cie dopiero od pluga oderwali xD ucza sie caly czas, medycyna robi ogromne postepy. Leki pojawiaja sie nowsze. Co zlego w tym, ze woli sprawdzic na stronie producenta jakie jest dawkowanie? Po co uczyc sie na pamiec kodow rozpoznania, ktore sie zmienialy? Ludzie, ogarnijcie lby, profesjonalista zawsze w razie watpliwosci sprawdzi dokumentacje, a nie wali wszytko na oslep jak typowy idiota.
  • Odpowiedz
  • 24
@CybernetycznyMozgKorwina: Programiści mają prawo narzekac na lekarzy bo nie tak dawno na wyborczej onetach i wszedzie w internecie byly artykuly wylewajace pomyje na programistów że niby pracują 2h dziennie na pare etatów i zarabiają 50k, co nigdy nie bylo prawda. Artykuly i reklamy promujace programowanie , z nagłowkami magazynier zrobił 3 miesieczny kurs przebranżowił się do IT, zarabia 25k . To byly klamliwe artykuly finansowane przez kolchozy majace na celu
  • Odpowiedz
@ordynarny_cham:

U mnie ukradkiem sprawdzała W telefonie dawkowanie leku xD


A co jest w tym złego? Czynność trwająca dosłownie 10 sekund a niwelująca możliwość popełnienia prozaicznego błędu. Nie każdy lek wpisuje się codziennie, a niektóre stany/choroby wymagają zmiany dawki o określone wartości. Na końcu jest pacjent, a miejsc na popełnienie błędu sporo. Dlaczego nie zmniejszać ryzyka popełnienia błędu, na którym ucierpi głównie pacjent?
  • Odpowiedz
  • 13
@kwark64: Niech wpisuje sobie w komputer ale wypadałoby na głos odczytać i poinformować pacjenta co wpisuje... większość wizyt u konowałów tak wygląda że to Ty ich ciągniesz za język , wypytujesz a oni odpowidają jednym słowem , milczą i pisza cos w komputerze. To ja mam z nim wywiad przeprowadzać?
  • Odpowiedz