Cześć, od roku jestem w związku z dziewczyną, ma 22 lata, ona choruje na nerwicę lękową.
Mieszka w jednym mieszkaniu w bloku z rodzicami i dziadkami, dowiedziałem się o tym po kilku miesiącach związku. Jej rodzice mają kasę na własne mieszkanie, a z tego co wiem jej ojciec kiedyś nalegał na kupno mieszkania, jej mama nigdy się nie wyprowadziła.
Problem














Co uważacie o pisaniu w związku wiadomości raz na jakiś czas ,,co słychać?" do osób, z którymi wychodziło się na randkę / podeszło się w celu podrywu? Postawienie granicy, że jest to niekomfortowe dla drugiej strony uważacie za formę kontroli i braku zaufania? Czuję się tragicznie, bo ktoś tego nie zmieni (lubi ludzi), mimo że wie jak to na mnie wpływa...
#zwiazki
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj