Biorę ślub za rok i jestem w dziwnej sytuacji.
Z różową jesteśmy razem 7 lat. Nie jest idealnie, ale dogadujemy się, czasem się kłócimy, do niektórych rzeczy mamy inne podejście, ale zawsze znajdujemy kompromis. Różowa nikogo przede mną nie miała, ja miałem swoje przygody. Mamy poukładane życie i plany na przyszłość, zgadzamy się w wielu istotnych kwestiach jak mieszkanie, religia, dzieci, rodzina. Oboje chcemy













Była u mnie kumpela z prawie 3-letnim synem.
Udostępniłam im całe mieszkanie, kupiłam różne zabawki, żeby mały dobrze się czuł i czymś się zajął.
Mały dosłownie cały czas potrzebował uwagi swojej mamy lub mojej. Całe 3 godziny coś mówił, hałasował i potrzebował