_Poprzednim razem nocne podzielenie się moimi myślami, flashbackami mega mi pomogło, więc czemu by nie zrobić sobie tu 100 reasons why nie powinnam wybaczać mojej rodzinie, bo tylko się na tym przejadę XD Serio, takie wyrzucenie tego w przestrzeń bardzo mi pomaga.
Miałam kilkanaście lat, było lato i byłam w centrum miasta razem z koleżanką, gdzie spotkałam moją starszą, dorosłą siostrę, która również była z koleżanką. Spytałam się jej czy jak będzie wracać
@dzbanerski: coś ty, do zbicia trzeba było by się przejmować tym dzieckiem bo to trzeba wstać, bo to trzeba oderwać się od telewizji, na co to komu. W--------e się z powodu mojego istnienia i mienia czelności prosić o cokolwiek??? To i tak jest sporo, mogli przecież zignorować telefon i udawać że nie istnieję (。◕‿‿◕。)
@dzbanerski: sorki, poprzednim razem było dużo nieironizowanych głosów tego typu, że różowa se wymyśla dla atencji i te sprawy i że to pewnie ja coś im robię skoro mnie tak nie lubią
Pamiętam pewien świąteczny poranek, miałam ok. 6 lat. Otwierałyśmy z siostrą prezenty, było miło i przyjemnie. Moja starsza siostra typowa energiczna dziewczynka, lubi gwiazdorzyć, ja cicha, nieśmiała, żyję w swojej głowie. Nagle moja mama wypala:
ciebie to nic nie cieszy, patrz na swoją siostrę jak skacze z radości, aż się chce dawać jej prezenty jak widać taką radość a ty się tylko uśmiechasz..
Zabiło mnie to, na wiele lat. Jest środek nocy i właśnie
Dzięki Mirki (。◕‿‿◕。) jest dużo lepiej gdy to z siebie wyrzucę, nawet gdy nikt nie słucha W te święta z kolei wyszły z pokoju, gdy z przejęciem próbowałam coś opowiedzieć, więc poszłam do siebie. Parę godzin później siedziałysmy razem na dole, ja z psem, one coś robiły dosłownie z 2-3 metry ode mnie. Siostra się pyta mamy gdzie jestem, mama na to, że pewnie znowu
O kurcze, nie sądziłam że otrzymam tyle odpowiedzi. Wpis napisany pod wpływem silnych emocji w środku nocy zawsze jakoś pozostawał bez echa, po prostu robiło mi się lepiej a tu taki odzew wow (ʘ‿ʘ) Postaram się wam poodpowiadać, wyjaśnić parę kwestii jak np. to rozpakowywanie prezentów z rana XD
@Endrius: dokładnie tak. Oprócz tego przez lata uważałam i mówiłam o sobie, że jestem bez uczuć. Starzy znajomi, jeszcze z podstawówki też tak o mnie mówili, z kolei ziomki poznani w dorosłości zawsze się dziwią o co chodzi ( ͡°ʖ̯͡°)
@Yacoshe: jest to dla mnie szczególnie ciężkie, ponieważ zawsze darzyłam mamę mega szacunkiem i była dla mnie namiastką zdrowych rodzinnych relacji, w przeciwieństwie do mojego ojca, którego toksyczność wywala ponad skalę i w wieku kilku-kilkunastu lat moim jedynym marzeniem było to, żeby rodzice się rozwiedli. Nie rozwiedli się. Później wzięłam sobie na cel ochronienie mamy przed ojcem. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę,
@Keneth-J: nie uważam, że mam najgorzej. Tak, jestem nadwrażliwa. Tak, jestem zaburzona. To nie jest jakaś najgorsza sytuacja z mojego dzieciństwa czy coś XD Nie uważam, że ktoś mi życie zniszczył. Ta niewinna sytuacja ze świąt sprzed bodajże 15 lat jest po prostu przykładem jak niewielkie rzeczy mogą odbić ślad na całe życie dziecka. Nie potrafię zapominać złych rzeczy. Obiecałam to sobie po tym jak moja mama co kilka dni
@mentari: faktycznie, w Boże Narodzenie prezenty były po pierwszej gwiazdce. Rano otwierałyśmy prezenty 6 grudnia na Mikołaja (。◕‿‿◕。) Wciąż jednak można to nazwać świątecznym porankiem.
Kiedy zagramy w szachy? Pogadamy sobie na discordzie przy tym
@ale-fruwa-kosmonauta: już nie grywam w szachy. Nie byłam nigdy jakaś dobra, po prostu znam podstawy, a w dzieciństwie był to fajny sposób na spędzanie czasu z ojcem. Odkąd mu totalnie odwaliło unikam wszystkiego, co mi się z nim kojarzy.
@KondominiumKatoSocjalistyczne: oj zdecydowanie nie lepszy. Nie rozmawiam już z tym człowiekiem. Jak pisałam już wyżej, w dzieciństwie mama była dla mnie ostoją, najmądrzejszą, najspokojniejszą osobą. Bardzo, bardzo ją szanowałam. Nie mam jej za złe tego wszystkiego co mi mówiła, robiła, bo to nie jest nawet 1% tego co przeżyłam przez mojego ojca. Po prostu takie drobiazgi mnie bolą, bo najbardziej zaufana osoba zawiodła.
A wracając do istoty to chciałem zwrócić uwagę, że łatwo jest wieszać psy na rodzicach za jakieś błędy i łatwo powiedzieć, że w takim razie nie powinni decydować się na dzieci zapominając o tym, że to też ludzie którzy mają swoje uczucia
@roszej: dzięki za odpowiedź. Jestem świadoma, że mojej mamie mogło zrobić się po prostu przykro (mimo że serio okazywałam radość najlepiej jak potrafiłam, byłam po prostu nieśmiała, wtedy
tak może być, nie wykluczam, ale imo warto, żeby spróbowała porozmawiać. Z każdą osobno
@Sandrinia: osobno dogaduję się z nimi całkiem okej. Z siostrą dużo piszę, odwiedzam ją, da się z nią rozmawiać. Z mamą niestety trochę gorzej, jak nie ma siostry to siedzi w telefonie i i tak nie słucha, co mówię. Dopiero jak są razem w jednym domu to się zaczyna jakiś koszmar. Też nie mieszkam na stałe
w kiblu się zamykałem żeby mieć chociaż te 20 minut bez kontaktu z nikim bo już siły nie miałem
@chmuraburzowa: łazienka to był mój drugi pokój. Całe gimnazjum tam spędziłam XD mimo, że czasem ojciec wbijał, bo otwierał drzwi nożem Dopiero w tym roku, już po wyprowadzce z domu rodzinnego (ale wciąż często do niego wracam), kupiłam sobie klucz do pokoju - life-changer (。◕‿‿◕。
współczuję, u mnie ojciec się wszystkiego wyparł, jakby wszystkie te sytuacje w ogóle nie miały miejsca a ja zmyślam, nie spodziewalam się tego bo myślałam że raczej będzie konfrontacja a nie "przecież ja wcale tak nie mówiłem". Tak czy siak ja jednak polecam porozmawiać opce z mamą, nawet jak mama się nie przejmie to jej ulży
@pollyanna: mój ojciec również odwalał zdecydowanie gorsze rzeczy od mamy. Również się wyparł. Mama
@malinq: @4kroki: @NaopaK: @qjjehaaarnpw: @darktemplar: @abyssos666: @allesisthelal: odnośnie zerwania relacji, wyprowadzenia się itp. Nie mieszkam w domu rodzinnym ale mieszkam stosunkowo niedaleko (siostra pół Polski dalej, odwiedza rodziców co kilka miesięcy, na święta, urodziny) i przyjeżdżam co tydzień, dwa. Najczęściej jak mogę. Przyjeżdżam z kilku najważniejszych powodów: - mam młodszą niepełnosprawną siostrę, która mnie uwielbia i świata poza
Już pisałam o tym wyżej ale w sumie powtórzę. Nie gram w szachy, nie jestem jakaś wybitna. Po prostu znam zasady i w dzieciństwie grałam z ojcem. Szachy to jedyne zainteresowanie mojego ojca i to był jedyny sposób żeby jakoś spędzić z nim czas. Teraz unikam wszystkiego co mi się z nim kojarzy.
Ile teraz masz lat ? Jak na Ciebie to wpłynęło ? To jest niesamowite jak jedno zdanie potrafi kogoś zmienić. Jak sobie radzicie w życiu ? J tez byłem ten co się gorzej uczy i len a radze sobie chyba lepiej od idealnej siostry.
@smokingcat: 21 lat. Nie wiem ,,co" na mnie wpłynęło. Mamy w rodzinie genetycznie uwarunkowaną chorobę afektywną dwubiegunową, więc nie zrzucam nic na rodziców, chociaż nie pomagali, bo
@Ponury_Dewiant: nie, wyciągnęłam wnioski z moich doświadczeń. Gdy ktoś bliski mi sprawi przykrość, od razu mu o tym mówię. Lubię rozmawiać o uczuciach, dyskutować o tym co się stało, dlaczego, jak można temu zapobiec na przyszłość itp. Nie potrafię dusić emocji, gdy mi jest przykro to płaczę ( ͡°ʖ̯͡°) Ale tak, mam czasem flashbacki ze wszystkich złych wydarzeń z mojego życia. Jestem jednak świadoma,
@Eattrashdiefast: to czemu nie śpisz? Też lubię spać i codziennie się zastanawiam po kiego grzyba zostaje do późna zamiast iść grzecznie spać skoro to lubię
Bolt podpisał umowę o współpracy z International Finance Corporation, członkiem World Bank Group. Bolt uruchomił już m.in. przejazdy tylko dla kobiet i szykuje kolejne usługi "dla poprawy dostępu kobiet do bezpiecznego i niedrogiego transportu oraz tworzenie nowych możliwości ekonomicznych".
Ej ale serio, jaki wy macie problem z tym? I tak większość kierowców to faceci, więc nic na tym nie tracicie, to kobiety będą musiały pewnie dłużej czekać żeby się dla nich znalazł Uber z kobietą xd A dla nas to daje tyle, że gdy przyjedzie Uber, zablokuje drzwi, anuluje przejazd i beztrosko stwierdzi, że w sumie to nie zna tego miasta (ʘ‿ʘ) to będę się obawiać najwyżej
@AryanWonderBoi: mnie w podstawówce nauczyli bardzo dokładnie zapisu fonetycznego, robiliśmy te ćwiczenia na rozróżnianie długich i krótkich samogłosek itp. a później w gimnazjum się zastanawiałam czemu ludzie źle coś czytają jak przecież mają wymowę zapisaną xd no i okazało się, że raczej to moja podstawówka była wyjątkowa
Czy mamy na sali osoby chorujące na dwubiegunówkę? Zawsze wiedziałam, że ,,coś" mi jest, przez wiele lat czytałam opisy i kryteria różnych chorób ale w ostatnich miesiącach, może latach czuję, że coś się wyraźnie zmieniło i te choroby, które zdecydowanie odrzuciłam, mogą być aktualne. Jak widać, jest 3 w nocy, nie mogę spać, więc rozmyślam... Ktoś się na tym zna, opowie jak to się u niego objawia, po czym można zdecydowanie wykluczyć tę
@Glikol_Propylenowy: lepiej, lepiej... Ale trochę boję się specjalistów u mnie w mieście, bo mój najlepszy przyjaciel musiał chodzić od podstawówki, był przez ten czas u kilku i ciągle powtarzał, że to debile i mocno nie poleca + był jeden lepszy terapeuta, dużo znajomych się u niego leczyło ale w 2019 jeden z nich zmarł i teraz się boję i mu nie ufam i nie słyszałam od nikogo żadnej dobrej opinii
@Chuseok: to i tak jest mega dobry wynik. W mojej miejscowości tylko część lekarzy jest zaszczepiona, bo zabrakło szczepionek dla grupy 0. Równocześnie w pracy szczepią teraz seniorów z grupy 1, mimo że sami nie są zaszczepieni. Mogą dostać swoją dawkę tylko wtedy gdy jakiś senior nie przyszedł, bo np. się rozchorował i szczepionka by się zmarnowała ¯\_(ツ)_/¯
"44 procent lesbijek i 61 procent biseksualnych kobiet doświadcza gwałtu, przemocy fizycznej lub prześladowania ze strony partnera, w porównaniu z 35 procentami heteroseksualnych kobiet"
@PhoenixPneuma: hmm no ciekawe komu wierzyć staremu terapeucie, którego nauczano freudowskich wymysłów i nie aktualizuje swojej wiedzy czy osobie, która jest na bieżąco z najnowszymi doniesieniami badań w tym zakresie.
Psychoanalizę Freuda potocznie traktuje się jako koncepcję skrajnie redukcjonistyczną, upraszczającą funkcjonowanie człowieka do zachowania zdeterminowanego przez niewielką grupę naturalistycznych motywów.
@drzewokaktusowe: dziękuję za uznanie moich zdolności dedukcyjnych, co prawda były to dwa dosyć oczywiste stwierdzenia ale zawsze. Oczywiste jest, że studentka musi być na bieżąco z najnowszymi badaniami, na tym polegają studia. A @PhoenixPneuma odrzuca jej wiedzę tylko z powodu własnych przekonań. Do zauważenia, że na przestrzeni 40 lat wiedza w tym zakresie bardzo mocno się zdezaktualizowała też nie trzeba stosować jakiejś nadludzkiej dedukcji. Dodatkowo umacnia mnie w tym
@Owoc_w_kreplu: zdajesz sobie sprawę, że potas jako suplement diety także może być w formie węglanu potasu? Równie dobrze mogliby się tym chwalić, że zawiera potas.
@rocamoya: ja niestety mam się do czego przyczepić, UCK w Katowicach jako jedyne wstrzymało całkowicie szczepienia grupy 0. Jednocześnie mój rocznik, także jako jedyny, nie dostał skierowań z powodu jakiegoś błędu, więc nie możemy się zaszczepić w innym szpitalu ლ(ಠ_ಠლ) Organizacja pierwsza klasa
@mdz88: eh kurde z 3 lata się uczyłam heelflipa jak nie więcej aż w końcu się nauczyłam, radość była wielka i nagle mój towarzysz do deskorolki z----ł sobie kolano, ja zachorowałam na ostrą anemię, miałam przerwę z 1 sezon i nigdy więcej mi się nie udało go zrobić (╯︵╰,) Za każdym razem jak myślę o deskorolce to mi się ciśnienie podnosi, żałuję że to nie jest
@marcin-bialas111111111111111: u mnie na osiedlu była Pani Cukierkowa, która mieszkała na parterze i trzeba było podejść pod jej balkon, zaśpiewać głośno paaaani cukierkoowaa i ona wychodziła i dawała cukierki XD
„Informujemy, że dnia 31 grudnia 2020 roku o godzinie 24:00 Centrum Wsparcia dla Osób w Stanie Kryzysu zamyka swoje linie telefoniczne, a także możliwość kontaktu przez e-mail i czat”.
@no_names: ja się cięłam za gówniaka żeby przestać płakać i się uspokoić - działało, więc why not. Po prostu potrzebowałam wywołać ból fizyczny, czasem po prostu waliłam pięściami w części ciała.