Pamiętam pewien świąteczny poranek, miałam ok. 6 lat. Otwierałyśmy z siostrą prezenty, było miło i przyjemnie. Moja starsza siostra typowa energiczna dziewczynka, lubi gwiazdorzyć, ja cicha, nieśmiała, żyję w swojej głowie.
Nagle moja mama wypala:
Zabiło mnie to, na wiele lat. Jest środek nocy i właśnie
Nagle moja mama wypala:
ciebie to nic nie cieszy, patrz na swoją siostrę jak skacze z radości, aż się chce dawać jej prezenty jak widać taką radość a ty się tylko uśmiechasz..
Zabiło mnie to, na wiele lat. Jest środek nocy i właśnie





Serio, takie wyrzucenie tego w przestrzeń bardzo mi pomaga.
Miałam kilkanaście lat, było lato i byłam w centrum miasta razem z koleżanką, gdzie spotkałam moją starszą, dorosłą siostrę, która również była z koleżanką. Spytałam się jej czy jak będzie wracać
@Kimvu: jak rodzic może nie lubić swojego dziecka? xD Sam nie mam dzieci, ale nie wyobrażam sobie nie lubić swojego dziecka. Ja nawet nie potrafię nie lubić dzieci rodzeństwa, chociaż na skutek pewnych błędów wychowawczych też dają popalić. Mnie jednak nerwy nie puszczają, a ich rodzicom już tak, co dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe. Dziecko