Kraków. Deweloper Atal wyrzucił bezdomnego i zburzył mu altanę

W bronowickim zagajniku, który dochodzi do ul. Starego Dębu, pan Sławek mieszkał wraz ze zwierzętami, ostatnio z trzema kotami - przez ponad 30 lat. (...) We wakacje, bez uprzedzenia, pracownicy dewelopera Atal zburzyli budynek, w którym mieszkał. Cały jego dobytek trafił do kontenera na śmieci.

- #
- #
- #
- #
- 204
- Odpowiedz





Komentarze (204)
najlepsze
.
@baronio: kota mi najbardziej szkoda w tej całej historii, ale nie tego pana:
@r3pr3z3nt: nie musiał, mógł iść do pracy i wynająć mieszkanie, albo iść do ośrodka dla bezdomnych.
To był jego wybór ¯\(ツ)/¯
Czyli miał 30 lat na ogarnięcie lokum i zmianę poprawe życia.. miał wywalone.
Przez 30 lat gość po prostu sobie był menelem (bezdomność jest kryzysem, który można zażegnać w bardzo szybkim czasie), a Ci p------a o jakimś dobytku (czyli co, stare nieprane ubrania które udało mu się ze śmietników zgromadzić?) i o kotach, które weterynarza widziały jak koło niego przebiegły myszy łapać.
Nie jestem po żadnej ze stron, ale to moja pierwsza myśl ¯\(ツ)/¯
No chyba ze pan żul jednak całkiem lubi udogodnienia życia
Niestety "znalezienie" miejsca i "postanowienie uczynienia go swoim" zdecydowanie nie wystarcza do nabycia ziemi.
Być
@MidasPL: Nie tak prosto.
Pojawił się kupiec inwestor, upomniał się o swoje i przepadło. Bieg zasiedzenia liczy się od nowa. Do zobaczenia za 30 lat o ile nowy właściciel "zapomni" o dzikim lokatorze na swoim terenie.
Jeśli faktycznie doszło do zasiedzenia zanim go stamtąd wywalili, to i tak może wnosić o stwierdzenie zasiedzenia przez sąd.
@Grubby: Jak bezdomny okupował bezprawnie teren "To w czym problem"
Jak robi to Izrael, okupujący bezprawnie teren Palestyny to "nie dobra o tym mówić" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Teraz wielka afera bo tam prądu i grzania nie miał, a wcześniej niby miał? Ktoś mu umowę dał i licznik postawil w jakiejś lepiance? XD razy dwa.
Przychodzi