Ja chyba zakładam tag #bombelekchickena bo tu się kroi gruba akcja.
Dzisiaj moja #rozowypasek miała wizytę u lekarza. Na NFZ oczywiście, bo skoro płacimy składki to chcemy z nich skorzystać. Oczywiście wizyta prywatna by uzupełnić to czego nie ma w NFZ a warto w ciąży zrobić umówiona na 18.01.
Moja już była u tej lekarki przed #ciaza i było jako-tako. Dzisiaj za to w przychodni był młyn. Nagle weszła do gabinetu. Szybkie badanie. Dobrze, że Beta HCG wynik zrobiła prywatnie. Badanie byle-jakie, bez USG. Lekarka pośpiesznie wypisała skierowania na badania i podziękowała za wizytę. Praktycznie brak wywiadu, brak możliwości zadawania pytań. Jeszcze informacja, że nie ma przejmować się odbiorem wyników - będą w karcie. Aha. Czyli nie ma dostępu do swoich akt albo będzie musiała się prosić? FAJNIE!
@ChickenDriver: w drugiej ciąży żona 3 razy zmieniała lekarza prowadzącego. Pierwszy raz, bo jak chcieliśmy rodzić w prywatnej klinice to okazało się, że nie możemy, z uwagi na wadę serca żony. Okej, nie ma problemu - wiedzieliśmy o tym i liczyliśmy się z takim obrotem spraw. Drugi raz, bo się okazało, że lekarz prowadzący... zmarł ( ͡°͜ʖ͡°) Trzeci raz dlatego, że lekarz prowadzący stwierdził,
@ChickenDriver: no brzmi mocno alarmująco, na twoim miejscu już rozglądałbym się za nową robotą. Jak firma w taki sposób zaczyna szukać oszczędności to sytuacja jest tragiczna i zaraz będą problemy z wypłatą.
Ej też tak macie w #pracbaza że ta wypłata to tak w ogóle nie cieszy za specjalnie?
Ja mam tak, że jak dostanę podwyżkę to mnie to nawet nie obejdzie. Totalnie bez emocji. "Aha i tak za mało". Zarabiam 4500k od lata 2022. Gdyby dali 15% wyrównania inflacyjnego to by się zrobiło 5200 PLN i by mnie to nawet nie obeszło.
Nie wiem jaki hajs by mnie poruszył i sprawił sam w sobie, że będę happy. Ogólnie jestem szczęśliwym człowiekiem. Nie mam kredytu, mam gdzie mieszkać, mam cudowną #rozowepaski i w ogóle ten hajs mi koło dupy lata. A jednak do pracy chodzę w 99% po hajs. To jest moja jedyna motywacja, by po prostu mieć hajs na to życie po pracy ale z drugiej strony ten hajs mnie nie cieszy. Tak bezemocjonalnie pracuję i przyjmuję hajs.
@ChickenDriver: sam widok hajsu na koncie też mnie nie cieszy. fajne jest jedynie to uczucie, jak chcę sobie coś kupić i mogę to zrobić dwoma kliknięciami bez zastanawiania się, czy zostanie mi na rachunki.
@ChickenDriver: sam widok hajsu na koncie też mnie nie cieszy. fajne jest jedynie to uczucie, jak chcę sobie coś kupić i mogę to zrobić dwoma kliknięciami bez zastanawiania się, czy zostanie mi na rachunki.
@larine to ja mam na odwrót. Cieszą mnie cyferki na koncie, a wydawanie kasy sprawia mi niemal fizyczny ból
@ChickenDriver a jakbyś nagle zarabiał 2x tyle i w perspektywie 15 lat mógł przestać pracować?
Obejrzałem do 7:20 i jej oceny są zupełnie sensowne i dobrze uargumentowane. Dosłownie do niczego bym się nie przyczepił, a spodziewałem się po striptizerce, że będzie większa kupa. A że ocenia to oczywiste, bo na tym polegają te aplikacje. O ile później nie jest gorzej, to trochę czepianie się z dupy.
Jestem w stanie jakiś czas pracować 100% zdalnie. Ponoć ma być dyrektywa, która przewiduje 24 dni pracy zdalnej w roku na wniosek. I co? I gówno.
Mam PC stacjonarny. Kiedyś mogłem przez VPN połączyć się przez RDS z pracą z prywatnego laptopa. Chodziło to strasznie ale chodziło a teraz? A teraz nic.
I zgłosiłem ostatnio, że jestem chory i popracowałbym zdalnie ale nie mam jak. Przywieźli mi PC pod dom ale to była też udręka te kable, to wszystko. No i po tej akcji zgłosiłem, że chcę laptopa. Dostane ale jestem nr. 7 w kolejce a tempo kupowania laptopów to 1-2 szt/rok. XD XD XD XD
@ChickenDriver: Ale to ty dzwonisz. PS. Znaczy że co, wyłączyli możliwość wbijania do VPN z prywatnych kompów? Ja mam lapka i swoją stacjonarkę i na zdalnej na swojej robię bo wygodniej - 2 monitory, wirtualka z linuchem, sama wygoda. Bo jeśli nie przyblokowali korzystania z prywatnego kompa to co Ci niby zmieni to że lapka dostaniesz? xD Przecież na swoim kompie jak firma jest normalna powinieneś móc zainstalować klienta VPN
Zaczęliśmy inwentaryzację 27.12 i cisniemy tak do dziś. Pierwsze dwa dni anulowała nam bicz z Grant Thorton robiąca Audyt. W Czwartek 29.12 zaczęliśmy od nowa. Audyt 30.12 wypadł bez uwag. (Przyszła inna, bardziej uśmiechniętą Pani). No i cyk wczoraj rano byliśmy na tym etapie co w czwartek o 12.00 przed anulowaniem. Po południu mieliśmy policzone. Dzisiaj przyszliśmy na uzupełnienia. I dokonał się cyrk.
@bb89: To przykład. Ja jestem z totalnie innej branży. Ale tego jest więcej w tych widełkach placowych, gdzie ja mam 6200 brutto i mam wrażenie, że nikt nie da rady mi dać więcej. Januszexów tu na pęczki.
Otóż razem z kolegami z biur zostaliśmy przesunięci na inwentaryzację. Bez radości, na przymus ale w sumie nie ma jak się rzucać. Przyjęliśmy to z godnością.
Po odejściu od świątecznego stołu, przemierzając puste ulice stawiliśmy się na magazynie o 8.00 we Wtorek i przystąpiliśmy do liczenia.
@ChickenDriver ja bym po prostu miał obie w dupie i robił swoje. Dają Ci robotę dla debila, to rób jak debil. Jak się nie podoba - niech znajdą innych, albo zapłacą za zaangażowanie
@orlen_lite - kolejny dzień gdy czuje sie przez waszego szefa r00chany w d00pe. Jak wy możecie w ogóle pisać te dyrdymały. Oddawać paliwo po 5,5. Chyba widzicie ile ropa i dolar kosztują złodzieje!
@Moderacja dlaczego się sprzedaliście razem z M.B?
kolejny dzień gdy czuje sie przez waszego szefa r00chany w d00pe. Jak wy możecie w ogóle pisać te dyrdymały. Oddawać paliwo po 5,5. Chyba widzicie ile ropa i dolar kosztują złodzieje!
@ChickenDriver: przecież sprzedają paliwo po 5.5 w hurcie, a to że kiedyś na stacjach ceny były z marżą 5gr a teraz 50 to inna sprawa ( ͡°͜ʖ͡°)
@ChickenDriver: Ponieważ to kobiety trzymają portfel mężczyzn i to one dokonują większości decyzji konsumpcyjnych. Tym samym cały marketing jest nakierowany na kobiety i łechtanie ich ego a nie mężczyzn - co widać nawet nawet w reklamach produktów typowo męskich jak gillette.
#sanatoriummilosci